[ Parter ] Recepcja i Restauracja



 

Share | 
 

 [ Parter ] Recepcja i Restauracja

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość

drama wolf
avatar


Liczba postów : 418


Karta Postaci

Imię:
Wiek:
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Nie 17 Lip 2016, 19:10

Wnętrze niewielkiego hoteliku pomalowane jest na przeróżne odcienie brązów i żółci jakby ktoś nieudolnie próbował tanimi farbami imitować drewniany styl. Na wprost od wejścia znajduje się niewielkie biurko służące za recepcję, gdzie aktualnie urzęduje mały szary stwór płci żeńskiej ze znudzeniem przeglądający jakąś kolorową gazetę.
Po prawej stronie znajduje się mikroskopijna restauracyjka na równe dwanaście dwuosobowych stolików i jeden podłużny bar, za którym widać otwarte na oścież drzwi do kuchni, gdzie aktualnie gruby kucharz zmywa gary kręcąc tyłkiem w rytm jakichś pirackich hitów rozlegających się na całym parterze.

_________________
Im więcej zrobisz dzisiaj, tym więcej będziesz musiał poprawiać jutro.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rabbit-doubt.web-rpg.org

Nadworny Stalker
avatar


Liczba postów : 50


Karta Postaci

Imię: Naegi
Wiek: 22
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Nie 17 Lip 2016, 23:46

Jak się okazało, spacer po mieście był całkiem niezłym pomysłem. Nawet wyśmienitym można by rzec. Nie ma to jak rozpocząć pobyt w mieście od zdobycia kuponików na lody. Czysty fart. Chociaż tak szczerze to wolałby pizze. No, ale lody to też świetna rzecz. Ruszył więc z siostrą od razu do hoteliku, w którym miał odebrać swoje darmowe pyszności. Zeszło im na to trochę czasu, w końcu miasta nie znali zbytnio, ale ostatecznie udało im się dotrzeć do wrót hotelu. Weszli do środka, po czym chłopak rozejrzał się za recepcją. Kiedy dostrzegł ją w promieniu swojego wzroku, szturchnął delikatnie siostrę i wskazał na tamto miejsce. Podszedł do niej by zagadać ekspedientkę, wierząc, że siostra będzie trzymała się niedaleko niego. Może i to miejsce się nie prezentowało najbardziej okazale, ale przecie nie można tak od razu po wyglądzie wszystkiego oceniać. Może tu nie jest tak źle, jak się może wydawać.
- Eem.. ten. Bo dostaliśmy kupony na darmowy deser lodowy. Są aktualne prawda? - Zapytał po angielsku z delikatnym uśmiechem. Czuł się trochę niezręcznie, ale najważniejszym było dopaść zdobycz. Darmowej nagrody nie można było przecież zmarnować. Chwilę później zerknął na siostrę i powiedział do niej już po japońsku.
- Nie zgubiłaś tych bonów, prawda?

_________________
Króliczek Aokagihara | Ao new theme song | Aokagihara Id Card

Wilki RD są jak Kendra, najpierw naobiecują, a później tylko ich szukać i szukać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 156


Karta Postaci

Imię: Sylvester
Wiek: 25 lat
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Pon 18 Lip 2016, 16:42

Sylwester wkroczył do recepcji z malującym się na jego trupiobladej twarzy szczerym uśmiechem i aż błyszczącymi czerwonymi ślepiami. Poprawił srebrnobiałe włosy z tyłu, by nie wchodziły mu non stop w paradę z torbą na ramieniu, drugą ręką ciągnął walizkę.
Przyjechał tu na występy, chociaż jego koledzy z teatru amatorskiego ulokowali się chyba gdzie indziej.
- Servus! - podszedł do recepcjonistki i jakiegoś chłopaka będącego aktualnie przy ladzie. Ustawił się grzecznie w kolejce, nie wchodząc już im w rozmowę. Zaczął się rozglądać po całym tym pomieszczeniu, jest tu po raz pierwszy w życiu! A tu już jest fajnie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

I'm a loyal bitch ;)
avatar


Liczba postów : 81


Karta Postaci

Imię: Rusty
Wiek: 18
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Pon 18 Lip 2016, 16:46

Po przylocie z Perth, Australijczyk wyguglał sobie na lotnisku jakiś przyjemny hotelik, ale nie znając miasta, po roztrzaskaniu smartfona na ulicy, pozbawiony mapy zgubił właściwą drogę. Dodatkowo przesunięcie zegarka wstecz o jakieś czternaście* godzin zdążyło zdruzgotać jego psychikę na długo przed tym, jak uderzyły w niego fizyczne skutki jet laga. Gdy doświadczył wreszcie tych drugich i zmęczenie zastąpiło już całkowicie początkową ekscytację podróżą, ciało przypomniało sobie na dokładkę o jego niedawnym wypadku, który podkopał boleśnie jego kondycję. Kiedy więc zrezygnowany zaprzestał dalszej wędrówki i postanowił wbić do pierwszego lepszego – najbliższego – hotelu, miał już pokaźną zadyszkę przyozdobioną niezadowoloną miną. Wlazł zasapany i już trochę śpiący do hallu, nie prezentując sobą raczej niczego zjawiskowego. Jaskrawożółtą bluzę z kapturem miał naciągniętą tylko na jedną rękę – jakby sam się nie mógł zdecydować, czy było mu w tym nowym miejscu wystarczająco ciepło czy nie – a reszta zwisała na plecach, ścierając drugim rękawem kurz z podłogi. Ciągnął za sobą średniej wielkości torbę podróżną na kółkach z przyczepionymi do niej wieloma przypinkami z dziwnymi logo jakichś organizacji, na których często przewijały się zwierzęce motywy i gniewne slogany. Dowlókł się ze swoim bagażem do recepcji, rozglądnąwszy się wcześniej wokół, i puścił uchwyt torby, by dłonią z paznokciami upapranymi jakimś niebieskim barwnikiem, przeczesać nerwowo rozczochrane blond włosy. Obrzucił ciekawskim spojrzeniem trójkę, która stała już wcześniej przy recepcji i uśmiechnął się. Ciężko stwierdzić, czy miał to być przyjazny uśmiech skierowany do nich, czy też szczerzył się do własnych cynicznych myśli. Nie chciał im wbijać w kolejkę jak jakiś skończony cham, więc ze świstem wypuścił powietrze, posadził swój kuper na własnej torbie i czekał sobie tak beztrosko, próbując uregulować przyspieszony oddech.

__
*chyba, Sei nie umie liczyć dobrze, ale wygląda na w miarę prawdopodobny wynik
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 15


PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Pon 18 Lip 2016, 17:55

Spojrzała na brata i zsunęła z uszu czarne słuchawki, które opadły na jej szyję. Bez słowa wyciągnęła z kieszeni dłoń z dwoma zmiętymi kuponami i podała je kelnerce. Na co ta zaczęła oglądać je ze wszystkich stron, aż w końcu uśmiechnęła się serdecznie oznajmując, że jak najbardziej są aktualne i wskazała nam jeden stolik na boku mówiąc żebyśmy tam usiedli i poczekali. Toshiko podeszła do niego i zmęczona usiadła na niewygodnym metalowym krześle. Wyciągnęła z przewieszonej przez ramię szarej torby swój aparat i zaczęła przeglądać zdjęcia, które dotychczas zrobiła, kiedy zwiedzali miasto.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Jebany wygryw/dziecko szczęścia
avatar


Liczba postów : 72


Karta Postaci

Imię: Alice
Wiek: 21
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Pon 18 Lip 2016, 19:23

Błądziła po okolicy by trafić do hotelu, w którym miała się zjawić.
Zajęło to trochę więcej czasu niż normalnie powinno zająć to normalnemu człowiekowi, bo przecież pierwszy raz zrobiła sobie dalszą wycieczkę niż normalnie z domu do pracy.
Małe, bardzo szczupłe stworzenie z czerwonym kapturem na głowie, weszło do recepcji. Bardzo sprawnie, nie odrywając wzroku od ekranu telefonu ominęła wchodzących i wychodzących ludzi. Była już wprawiona. Pobiła kolejny światowy rekord w jakieś wyścigowej grze na Androida, zerknęła czy nie ma w pobliżu Pokemonów i schowała telefon do kieszeni czerwonej kangurki. Spod kaptura, który zawsze był przyklejony do jej głowy gdy gdzieś wychodziła, zabłysnęły kocie, zielone oczy, otoczone ciemnymi cieniami. Prawdopodobnie były z niewyspania, bo przecież w dzień śpi się najlepiej o ile życie nie zmusza do wyjścia ze swojej meliny. Zsunęła kaptur odsłaniając złotą czuprynę i wyjęła słuchawki z pewnym grymasem. To pewne, jej delikatny wygląd kompletnie nie pasował do jej charakteru no-lifa. Wyprostowała się, strzykając głośno plecami. W końcu całą drogę szła zgięta w pół skupiając się na ekranie telefonu.
Spojrzała na wszystkich. Było parę ludzi, którzy stali bez konkretnego przydziału. Nikogo nie znała.
Na szczęście. Jeszcze zmusili by ją do jakiś wytłumaczeń. Nie koniecznie dlaczego do nikogo się nie odzywa od dobrych 2 lat, tylko dlaczego wyszła z domu i poszła w zupełnie nowe miejsce.
Chcąc przejść do stolika recepcji prawie potknęła się o jakiegoś typa, który usadził się na torbie, czekając na swoją kolej. - sorry... - powiedziała do chłopaka. - stoisz w kolejce?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Nadworny Stalker
avatar


Liczba postów : 50


Karta Postaci

Imię: Naegi
Wiek: 22
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Pon 18 Lip 2016, 20:56

Zanim na dobre się rozgadał, jego siostra wszystko załatwiła. Niby spoko, ale kurde... chciał zapoznać trochę ludu. W końcu ponoć bycie hikikomori podobnym czymś nie jest za dobrą rzeczą. Na razie w gronie znajomych miał familie i.. jedną znajomą. Normalnie rekordy światowe. Akurat nagle pojawiło się kilka osób. Jak na taki.. niezbyt cudowniutki hotel, to był chyba spory sukces. Chociaż jak się tak gościom przyjrzeć, wyglądali na dosyć.. oryginalnych. No, ale w sumie co on ma do powiedzenia. Japoński no-life w takim mieście. Ogólnie, zszokował go nieco gość o aparcyji Hrabiego Draculli. Dosyć niespotykany na co dzień osobnik. Co prawda średnio chłopakowi przypadł do gustu, no ale nie można oceniać książki po okładce jak mawiają prawda? Zresztą sam nie pamiętał kiedy ostatnim razem kogoś choćby nie lubił. Pojawiły się jeszcze dwie osoby. Jakiś chłopak i dosyć ciekawie wyglądająco dziewczyna. Dzięki bogu nie mieli oni bladej cery, czerwonych oczu, ani wampirycznych kłów, więc poczuł się ciut bezpieczniej. Dobra, przyszła chyba pora na przestanie być samotnym biednym no-lifem, bez życia i zaczęcie być normalnym dorosłym mężczyzną. A przynajmniej w miarę normalnym. Naegi wziął więc głęboki wdech i z uśmiechem zaczął mówić po angielsku ciepłym głosem w kierunku pozostałych gości.
- Hej, wiecie. Ja i siostra dostaliśmy trochę za dużo kuponów na darmowy deser lodowy. Wszystkiego nie wykorzystamy, więc może ma ktoś z was ochotę się dołączyć? Szczerze to nie mam za bardzo co robić w mieście i z chęcią bym zapoznał się z kimś. To ten, jakby ktoś chciał, to wystarczy podejść i zabrać się z nami. - Uśmiechnął się jeszcze ciut niezręcznie, ale z szczerą uprzejmością i poszedł za swoją siostrą. No bo nie wypadało mu było ją zgubić. Po pierwsze czekałyby go przykre konsekwencje ze strony rodziców, prawa i tak dalej, a po drugie straciłby jednego z naprawdę nielicznych towarzyszy rozmowy. Wybrał krzesło naprzeciwko niej i położył na nim swój plecak, ale jeszcze nie siadał. Czekał czy jest może ktoś, kto ma może ochotę pospędzać z nimi odrobinę czasu. Kto w końcu odmówi spotkania z biednymi dziwnymi i nazbyt uprzejmymi nieznajomymi? Na pewno wszyscy z chęcią na to pójdą, prawda?

_________________
Króliczek Aokagihara | Ao new theme song | Aokagihara Id Card

Wilki RD są jak Kendra, najpierw naobiecują, a później tylko ich szukać i szukać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

I'm a loyal bitch ;)
avatar


Liczba postów : 81


Karta Postaci

Imię: Rusty
Wiek: 18
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Pon 18 Lip 2016, 22:01

Kiedy parka przed nim załatwiła, co miała załatwić, przerzucił swoje umęczone oczyska na vamp-jegomościa, który był następny, ale zanim zdążył się zdecydować, co ma właściwie o nim myśleć, ktoś na niego wlazł. Już się zaczął wzburzać wewnętrznie i bluzgać w myślach na durną ‘Muricę i jej niewychowanych mieszkańców i wygłosić tyradę, żeby go tu nie tykać w obcym kraju, ale sobie ogarnął na czas, że właściwie to on jest tym obcym. Warto jednak było w jego odczuciu posłać intruzowi nienawistne spojrzenie i odbić sobie w ten sposób kaca-moralniaka po nieprzyjemnym początku podróży na poprawę humoru. Obrócił więc głowę, spodziewając się jakiegoś parszywego typa spod ciemnej gwiazdy, jakby normalnym ludziom się nie zdarzało potykać o innych.
O. Zlustrował drobną dziewczynę i trochę zgasł. Wzruszeniem ramion podsumował jej przeprosiny, dając do zrozumienia, że w sumie nie ma tego jednak za złe. Rozmyślił się.
- Panie przodem – machnął przed sobą ręką i skoro miał dłużej czekać, rozsiadł się wygodniej na torbie, prawdopodobnie zgniatając trochę jej zawartość. Przenosił się już powoli w swoje chore rozmyślania, co przerwał mu po chwili młody Azjata.
Ziewnął. Walnąłby w kimę. Choć pewnie lepiej byłoby dla niego jakby przetrzymał do wieczora i zaczął funkcjonować jak człowiek w nowej strefie czasowej. Kawa czy kimono, kawa czy kimono…
- Na deser mówię pass. Ale mogę w sumie z wami posiedzieć nad jakimś depresso – zdecydował w końcu i postanowił, że po prostu wleje w siebie tyle kofeiny, że aż będzie czuł zapach kolorów i jakoś dotrwa do nocy – Zgarnę sobie tylko klucz do pokoju i zaraz do was przyjdę.
Uśmiechnął się lekko, żeby tamten się czasem nie rozmyślił zbyt szybko. Jeśli będzie sączył tę kawę sam, to na pewno uśnie, poza tym w grupie zawsze weselej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Jebany wygryw/dziecko szczęścia
avatar


Liczba postów : 72


Karta Postaci

Imię: Alice
Wiek: 21
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Pon 18 Lip 2016, 23:12

Komizm sytuacji polega na tym, że Alice myślałam zupełnie jak chłopak, na którego wpadła.
Rzuciła najpierw zwykłe "sorry" żeby uniknąć nieporozumień. W głowie jednak klnęła na stworzenie, które rozsiadło się akurat w miejscu gdzie ludzie chodzą. Gdy przyjrzała się chłopakowi, zwyczajnie sobie odpuściła.
Gdy chłopak przepuścił ją przodem na chwilę się zatrzymała i jedynie w podzięce uśmiechnęła się lekko do chłopaka. OHO PODRYW SEI. i stanęła przed nim.
*pozowle sobie przyśpieszyć Yass*
Kiedy osoba przed nią odebrała kluczyk, jakiś chłopak zaproponował deser. Zerknęła tylko na niego kocimi oczami a potem zarejestrowała się w recepcji. W tym samym czasie zaczęła się zastanawiać nad pozytywnymi i negatywnymi stronami propozycji azjaty.
Jedzenie za darmo, czemu nie skorzystać. Jednak pokręciła lekko głową i zgarnęła kluczyk do plecaka. Nie przyszła tu przecież na lody, jest parę spraw które musi załatwić. W jej głowie był tylko prosty schemat
1. Załatwić to co jest do załatwienia.
2. Wrócić do domu.
3. Spać.
Jednak dość głośno zaburczało jej w brzuchu. - fak.... - przeknęła cicho. To u niej typowe. Siedząc całymi dniami przed konsolą zapominała o czymś takim jak sen lub posiłek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 156


Karta Postaci

Imię: Sylvester
Wiek: 25 lat
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Wto 19 Lip 2016, 12:04

Mimo wszystko Sylwek kłów wampirzych nie miał, chyba że to wyobraźnia podpowiadała im taki element dekoracyjny na twarzy biednego, wesołego Austriaka.
Poczekał, aż się dwójka obsłuży i sam przeszedł zwinnym krokiem ku recepcji, podając jej dowód, też mówiąc, iż miał tu rezerwację. Proces zaczął przebiegać, kiedy jakiś chłopak odezwał się do pozostałych, Sylwek uraczył go ciekawskim spojrzeniem. Zerknął na chłopaka i dziewczynę za nim, to znów na mówcę, uśmiechnął się przy tym wesoło.
- Jak nie masz nic przeciwko, ja chętnie pójdę z Wami na Eisdessert. Wiesz. Lodom się nie odmawia~
Głos miał nie za wysoki, nie za niski,pasujący właśnie do takiego typowego chłopaka z krajów niemieckojęzycznych. Akurat uzyskał klucz, więc schował zaraz swój dowód, klucz podrzucił w dłoni i odsunął się, by zrobić miejsce.
- Ale zaraz~! Niech się rzeczy wyśpią w pokoju. Wart a'f miiich~ - zawołał wesoło i podążył w kierunku schodów, by zostawić szeroko pojęte "wszystko" pod kluczem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Nadworny Stalker
avatar


Liczba postów : 50


Karta Postaci

Imię: Naegi
Wiek: 22
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Wto 19 Lip 2016, 16:54

No ten, oferta nie wypadła tak źle. Hrabia Dracula zgodził się na darmowy deserek lodowy. Jakiś chłopak zechciał wypić z nimi kawusie. W sumie, fajnie wyszło. Tylko kurczę dziewczyna nie wydawała się zainteresowana A Ao przecież chce zaru.. zdobyć lach.. zapoznać ładną dziewczynę. Musiał zacząć szybko myśleć. Siostra nie pomagała. Ogólnie miała to wszystko gdzieś. Best wsparcie ever. A zatem Ao podrywacz starając się być takim cool dzieciakiem no i oczywiście faciem cateringiem wymyślił najlepszy sposób zarywania.
- Ten, to fajnie, że chcecie z nami ciut posiedzieć. Jak coś, za kawę czy jakiś posiłek mogę zapłacić. Co tam, raz się żyje, a warto poznać nowych ludzi co nie? Jak coś to ja i siostra zajmiemy miejsca.
Powiedział wystarczająco głośno i uprzejmie, że miał nadzieje na zachęcenie damy, która odmówiła lodów. W końcu chyba warto  poznać nie tylko nowych kolegów. A przynajmniej on tak sądził. Tak czy siak zajął swoje miejsce, decydując się jednak usiąść obok swojej siostry. Nie patrzył zbytnio na oferowane menu. Postanowił zamówić jednie darmowe dla siebie lodowy zestaw oraz kawusie jakąkolwiek. Przy okazji wyjął swoje PSP z plecaka i wyciągnął z niego płytkę z Danganronpą, po czym schował ją do opakowania, i ponownie do plecaka. Nie chciał o tym zapomnieć. Lubił porządek, a był niemal pewien, że dziś grać już nie będzie. No chyba, że będzie mu się jakoś wyjątkowo nudziło. Zerknął na siostrę przeglądającą swój aparat i zapytał.
- Co tam robisz? Masz coś ciekawego?

_________________
Króliczek Aokagihara | Ao new theme song | Aokagihara Id Card

Wilki RD są jak Kendra, najpierw naobiecują, a później tylko ich szukać i szukać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 55


Karta Postaci

Imię: Betsy
Wiek: 20
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Wto 19 Lip 2016, 20:28

Droga z lotniska była zadziwiająco przyjemna.
Miła pogawędka z taksówkarzem dodała jej otuchy, dzięki czemu przestała się tak stresować jeszcze nieznanym miejscem. Przy okazji, bez dodatkowych kosztów, uprzejmy Pan pojechał trochę naokoło, by pokazać Betsy uroki tego miasta.
Opowiedziała, że przyjechała tutaj na praktyki zorganizowane przez swoją uczelnię, na co taksówkarz zareagował śpiewająco mówiąc, że lepszego miejsca jej wybrać nie mogli.
Przekonamy się...

***

Wysiadła z samochodu przed wejściem do hotelu.
Mężczyzna wręczył jej bagaż, wymienili jeszcze kilka uprzejmości i odmachując mu wesoło przekroczyła próg hotelu.
Ujrzała kilka osób w holu. Nabrała powietrza i ustawiła się w kolejce szykując w tym czasie potrzebne dokumenty. Do jej nozdrzy dobiegały przeróżne zapachy z restauracji, co uświadomiło Betsy, że jest straszliwie głodna. Załatwi co ma do załatwienia i pierwsze co zrobi to popędzi przekartkować kartę menu z cieknącą ślinką.
Ślinką...
Przypomniała sobie o swoim piesku, którego nie mogła niestety zabrać ze sobą, więc musiała zostawić go u swojej matki. To malutkie zwierzę ma w sobie coś, co potrafi zredukować stres w każdych przypadkach, dlatego będzie jej brakowało tutaj małego Spike'a. Na myśl o innych reduktorach stresu uśmiechnęła się sama do siebie i nie mogła się już doczekać, by dostać wreszcie klucz do rąk.

_________________

I'm off, bitches ~
Theme Song
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 15


PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Wto 19 Lip 2016, 20:56

- Nie. To tylko zdjęcia, które zrobiłam po drodze, nic ciekawego. - Odburknęła i zasłoniła aparat. Odkąd zaczął zwoływać jakiś nieznajomych zaczęła się zastanawiać, czy dobrze zrobiła przychodząc tu. Od rana ma nieco zły humor i nie miał ochoty na to, żeby się z kimś zaprzyjaźniać, czy coś. No, ale cóż jak już zebrał ich uwagę, to nie można wyjść, bo to byłoby jeszcze bardziej problematyczne. Pochyliła się do brata i powiedziała prawie szepcząc po japońsku.
-  Czemu nagle ich zawołałeś? Przecież nawet nie wiesz kim są... Eh, nudzi Ci się chyba. - Chociaż może to nie taki zły pomysł. Osunęła się na oparcie krzesła i westchnęła. Może pozna kogoś fajnego, z kim będzie można się zakolegować. Może. No, przynajmniej miała taką nadzieję. Schowała aparat do torby i zmęczona oparła się łokciem o stolik. Przespała tylko jakieś 4 godziny, przez to, że przed prawie całą noc siedziała przed laptopem przeglądając jakieś strony z ubraniami i szukając ciekawych miejsc do zwiedzenia w tym mieście, chociaż pewnie no i tak nigdzie nie się nie wybierze. Eh, przynajmniej nie musi siedzieć w swoim domu. Bardzo ucieszyła się na wieść, że gdzieś wyjeżdżają. Może w końcu odetchnąć i odłączyć się choć na chwilę od nauki i jej zabieganego życia w liceum.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

I'm a loyal bitch ;)
avatar


Liczba postów : 81


Karta Postaci

Imię: Rusty
Wiek: 18
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Wto 19 Lip 2016, 22:28

Z trudem zdusił śmiech, kiedy rozległo się burczenie w brzuchu złotowłosej dziewczyny. Żeby się nieco ukryć z tą dość jawną kpiną, odwrócił się od niej i pomaszerował w stronę lady, korzystając z tego, że srebrnowłosy typ zwolnił miejsce. Zgarnął od recepcjonistki kluczyk do pokoju, wrzucił go sobie do kieszeni spodni i chwycił torbę, żeby już po chwili ospale sunąć z nią w kierunku restauracji.
Kurde, ty desperaaaacie. Jęknął w myślach, widząc dalsze poczynania Japończyka. Podszedł bliżej, postawił na ziemi bagaż, zahaczył butem o nogę jednego ze stolików i robiąc przy tym sporo huku, przyciągnął go niedbale do tego, przy którym siedzieli Azjaci. Nie zamierzał się przekrzykiwać z towarzystwem przez całe pomieszczenie. Przysunął sobie następnie krzesło i rzucił na oparcie swoją żółtą bluzę, jakby zdecydował, że zwisając mu cału dzień z jednego ramienia, wystarczająco już brudu na sobie zebrała,  żeby nie musieć jej za sobą dalej wlec w drodze do baru. Tam zamówił sobie mocną kawę, z którą przylazł z powrotem i opadł na przygotowane miejsce. Wlepił wzrok w czarny napój, jakby miał nabrać energii od samego patrzenia, po czym przeniósł spojrzenie na dwójkę nowych znajomych.
- Więc co tam, jak tam? - rzucił w ich kierunku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Jebany wygryw/dziecko szczęścia
avatar


Liczba postów : 72


Karta Postaci

Imię: Alice
Wiek: 21
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Wto 19 Lip 2016, 23:32

Gdyby widziała reakcję chłopaka, na to że burczy jej w burzchu sama by się uśmiała w duchu. No cóż, każdy ma swoje poczucie humoru. Niektórych śmieszą małe kotki, niektórych cieszy jak burczy komuś w brzuchu. Tak to własnie jest.
Wyciągnęła telefon i przejrzała notatki. - Mam jeszcze trochę czasu. - pomyślała. Zaczęła się rozglądać gdzie w takim razie mogłaby się ukryć na resztę wolnego czasu. Japończyk dalej namawiał na zjedzenie wspólnie jakiegoś deseru z całą grupą całkiem sobie nieznajomych ludzi. Ku jej zdziwieniu większość była jak najbardziej chętna. Razem z tym dziwnym chłopakiem, który tak szczęśliwie odbierał swój kluczyk.
Alice wyłącznie przewróciła oczami i już miała odwrócić się na pięcie i pójść do swojego pokoju gdy zauważyła, że owy Japończyk trzyma psp. Wlepiła swój koci wzrok w jego dłonie obserwując dokładnie jego ruchy. Wyciągnął płytkę Danganroppą.
Alice uśmiechnęła się kącikiem ust. Miała ochotę rzucić chamskiego spoilera na temat gry, ale jednak coś ją powstrzymało. Stwierdziła, że sobie daruje. Ludzie strasznie sie przejmują wszelkimi spoilerami. Ona pewnie też by się przejmowała, gdyby nie fakt że wszystko już znała na pamięć. Przeszła koło ich stolika i zamówiła sobie kawę i coś do zjedzenia. Usiadła parę stolików dalej i wyciągnęła laptopa. Tak. Można było stwierdzić, że jest uzależniona. Ale to było jej świat.
Ku pewnie wszystkich zdziwieniu nie włączyła żadnej gry, ani nic z tych rzeczy, a na ekranie komputera pojawił się szereg licznych kodów, którym złotowłosa przyglądała się ze skupieniem, poprawiając to i owo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 55


Karta Postaci

Imię: Betsy
Wiek: 20
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Wto 19 Lip 2016, 23:55

Wreszcie nadeszła jej kolej, by podejść do recepcji. Pokazała wszystkie potrzebne dokumenty, machnęła parę podpisów i otrzymała wyczekiwany kluczyk do pokoju. Schowała go do portfela, a ten wrzuciła do torby. Poczuła kolejny odzew głodu w brzuszku, więc popędziła do restauracji ignorując zaproszenia Japończyka na wspólny posiłek. Jeszcze nie miała ochoty na nowe znajomości, za to bardzo chciała, aby jej podniebienie zaznało nowych smaków. Z walizką na kółkach, przeszła między stolikami i usiadła stolik za dziewczyną, która w tym momencie wyciągnęła laptopa.
Przejrzała kartę menu twierdząc, że mogłaby wciągnąć nosem wszystko co aktualnie widzi. Ostatecznie zamówiła sobie cappuccino grande i jakiś makaron z warzywami o fikuśnej nazwie.
Pijąc kawę, którą otrzymała całkiem szybko, zapuściła żurawia do ekranu laptopa złotowłosej dziewczyny. Ciąg liczb jaki na nim widniał, zainteresował Betsy. Na sudoku to nie wyglądało, a że dziewczyna uwielbiała różne łamigłówki to nie omieszkała się zapytać cóż to takiego. Zgrabnie wstała z krzesła i z kawą w ręku stanęła obok nieznajomej. W końcu studiuje socjologię, więc kontakt z ludźmi nie jest jej obcy.
- Hej - zaczęła - Wybacz, że przeszkadzam ale zainteresowało mnie co to jest? - wskazała filiżanką kawy na monitor laptopa.
Orientacyjnie zerknęła, czy kelnerka jeszcze nie niesie jej długo wyczekiwanego jedzonka. Miała czas.

_________________

I'm off, bitches ~
Theme Song
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 156


Karta Postaci

Imię: Sylvester
Wiek: 25 lat
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Sro 20 Lip 2016, 09:48

Pozostawił rzeczy w swoim pokoju, zdjął też płaszcz i odwiesił go. Przygładził mankiety swojej szarej koszuli, przewiązał raz jeszcze luźno kucyk swoich długich włosów i już wyszedł, biorąc portfel i klucze ze sobą. Zszedł spokojnie na dół, wciąż lekko uśmiechnięty, skierował się do jadalni.
Rodzeństwo przy jednym stoliku wraz z tym chłopakiem w żółtej bluzie, przy innym rudowłosa i nowa osoba, której wcześniej nie widział. Może tamta dójka woli swoje towarzystwo albo po prostu mają coś do załatwienia - nie wiedział. Podszedł do stolika, przy którym siedział ten Azjata, który wcześniej zaoferował lody. Pomachał do nich delikatnym gestem i usiadł przy nich.
- Tak w ogóle, nie przedstawiłem się ani wcześniej. Mówicie mi Sylwek albo Silver. - zaprezentował swoją osobę co prawda może w nienajbardziej wyrafinowany sposób, acz zrozumiale i przystępnie. Spojrzał na ich buźki - A was jak nazywać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Nadworny Stalker
avatar


Liczba postów : 50


Karta Postaci

Imię: Naegi
Wiek: 22
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Sro 20 Lip 2016, 13:18

Oczywiście. Zapraszam z nadzieją, że dołączą do mojego grona dziewczyny, dołączają faceci. Rzeczywiście. A ja się nadal jeszcze nabieram. Po co ja z moim "szczęściem" jeszcze próbuje? Cóż, przynajmniej Ci goście wydają się całkiem w porządku. - Pomyślał kiedy jego oferta została zaakceptowana jedynie przez mężczyzn. Plan nie wyszedł nieco, i trochę wyszedł na desperata. No, ale trudno i tak będzie dalej próbował. Nie da się zdobyć nowych przyjaciół kiedy się za łatwo poddaje. Przynajmniej tak wychodziło z gier w które grał. A był mistrzem symulatorów i gier typu visual-novel. Tak czy siak zamachał przyjaźnie do hrabiego wampirów kiedy ten zbliżył się do nich oraz uśmiechnął ciepło do chłopaka, który dołączył. Co prawda miał nadzieję, że dziewczyny też zaakceptują zaproszenie ze względu na siostrę, była takim samym no-lifem i NEEtem jak on i przydałyby się jej nowe koleżanki, ale trudno już. Może uda się jeszcze je zachęcić. Nie zamierzał też przy tym się zbytnio narzucać. W końcu nie każdy musi mieć ochotę na jego towarzystwo. Uwagę wrócił jednak do siostry, i swoich nowych znajomych.
- Daj spokój, przydadzą się nam jakieś nowe znajomości. Tobie zwłaszcza. Nie dramatyzuj tak. Może ten chłopak zostanie twoim nowym oppą co? – Powiedział cicho do siostry po japońsku po czym sam się przywitał, przedstawiając równocześnie swoje rodzeństwo.
– Jestem Naegi Toyotomi, a to moja siostra Toshiko. Miło mi was poznać. – Powiedział oficjalnie, już po angielsku, a następnie dodał porzucając nieco sztywny ton. – Przyjechaliśmy z ojcem, ma tutaj jakąś konferencje medyczną. Sam bym poszedł, ale nie jestem jeszcze pełnoprawnym lekarzem, a poza tym muszę się opiekować rodzeństwem. Mały z niej rozrabiaka, który by spędzał czas zapewne jedynie przed elektroniką. Ogólnie całkiem tu przyjemnie, choć trudno mi się jeszcze przyzwyczaić do innej strefy czasowej. A jak tam u was? Co was tu przygnało? – Tak, nie był mistrzem zagajania rozmowy. No, przynajmniej był na tyle swobodny na ile mógł. Co prawda mógł być nieco nudny, ale hej. Był zwykłym przeciętnym człowiekiem, a nie cyrkowcem. Nie musiał szaleć, błyszczeć i co chwile rzucać jakiś interesujący żarcik. Z swoim pechem, i tak by go nikt nie zrozumiał, albo co gorsze, mógł mu zażenować wszystkich i zniszczyć kompletnie już opnie o nim na samym starcie. Życie. Przy okazji zerknął na to co porabiają damy. Jedna wydawała się chyba włamywać na serwery pentagonu, a druga jak widać to zainteresowało. Ciekawe czy ta zaciekawiona zniknie niedługo w niewyjaśnionych okolicznościach. Gorzej, że sam był świadkiem ich rozmowy. Kto wie, może teraz nikt w tej sali nie jest bezpieczny i grozi mu śmiertelne niebezpieczeństwo?
– Ta jasne, to normalne życie. Nie fikcja, tu się takie rzeczy nie zdarzają. – Pomyślał z rozbawieniem odnośnie swoich przemyśleń.

_________________
Króliczek Aokagihara | Ao new theme song | Aokagihara Id Card

Wilki RD są jak Kendra, najpierw naobiecują, a później tylko ich szukać i szukać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

I'm a loyal bitch ;)
avatar


Liczba postów : 81


Karta Postaci

Imię: Rusty
Wiek: 18
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Sro 20 Lip 2016, 19:03

Patrzył oczami jak pięćdziesięciocentówki na  srebrnowłosego, gdy ten był zwrócony do niego przodem. Był bliski wyjścia z siebie i stanięcia obok, żeby rozkminić, o co chodziło z jego… całokształtem prezencji.
- Rusty – rzucił w eter swoim imieniem i zaśmiał się w duszy.* Zbity na chwilę z pantałyku przez Japończyka, zwrócił łepetynę ku niemu.
- Studiujesz medycynę? – zapytał, choć brzmiało to w sumie bardziej jak stwierdzenie faktu. Pokiwał lekko głową i przeniósł wzrok na siostrę Naegiego, kiedy tamten o niej wspomniał. Spuścił wzrok i wlepił go na moment w zamyśleniu w swoją kawę, jakby dopiero słowa Japończyka przypomniały mu, że on przecież też ma młodszą siostrę. Uśmiechnął się do Toshiko, ale nie odzywał się, bo według jego toku rozumowania jeśli sama nic nie gadała, to pewnie nie miała na to ochoty. Wzruszył ramionami, podsumowując tym tę odkrywczą myśl. Często zdarzało mu się zaczepiać nieznajomych i zwykle nic przyjaznego nie przynosiło naciskanie na takich wycofanych milczków. Niech sobie kisną w swej samotności.
By wreszcie wlać w siebie trochę zdobytej kofeiny i naładować baterie, wziął kubek i uniósł go do ust, prezentując przy okazji swoje podrapane ręce. Szramy po pazurach biegły niemal do łokci i wyglądały na całkiem świeże. Kiedy dotarł do niego smak kawy, wyglądał przez chwilę jakby miał się rozpuścić z rozkoszy, a zaraz potem rozpłakać ze szczęścia, ale dość szybko się otrząsnął i na twarz wrócił jego zwyczajny zawadiacki uśmieszek. W dodatku ożywił się trochę, usłyszawszy ostatnie słowa nowego kolegi. Jezzzu. Jet lagi to takie skurwiałe zło. Ucieszył się, że nie cierpi samotnie.
- Zaprosił mnie znajomy – sypnął wymyślonym na poczekaniu kłamstwem i niezażenowany swoim niecnym postępkiem pociągnął historyjkę dalej – ale w ostatniej chwili coś mu wypadło i zostałem trochę na lodzie.
Obrzucił nowych znajomych kolejny raz badawczym spojrzeniem i poruszył się niespokojnie, jakby go coś użarło, kiedy zatrzymał wzrok na Silverze. Bił się krótką chwilę z myślami, ale nie wytrzymał.
- O co chodzi z tym image’m? - jęknął. Jeśli  tamten się oburzy na takie bezczelne pytanie, to cóż – najwyżej Rusty zostanie męczennikiem ciekawości i braku taktu.

__
*Yass: Silver
Seikyo: Rusty
Moja postać postacią gorszej kategorii XDDD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Jebany wygryw/dziecko szczęścia
avatar


Liczba postów : 72


Karta Postaci

Imię: Alice
Wiek: 21
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Sro 20 Lip 2016, 20:35

Alice skupiona na ekranie laptopa mimo wszystko czuła wzrok japończyka. Zerknęła pare razy kątem oka, a potem wróciła do roboty. Nie jest typem, który specjalnie się przejmuje innymi. A przynajmniej, od niedawna nie jest.
Nie miała dużo do roboty, mimo to zdążyła się wciągnąć, udało jej się ukraść uwagę dziewczyny siedzącej niedaleko jej.  Zaznaczyła wszystko i zaczęła zapisywać.
- W przyszłości wasze konta bankowe... - . Tak, miała dziwne zajęcia. - Program... - burknęła. - nic specjalnego. Na stronę internetową. - Kiedy dobiegł końca ekran ładowania już chciała zamknąć, ale zauważyła jeszcze pare błędów. Poprawiła i oparła się wygodnie. Wzięła kubek kawy i ogrzała sobie nim ręce. Najchętniej to by poszła spać, ale musi jeszcze wytrzymać do umówionej godziny. Spojrzała na dziewczynę. - A ty jesteś...? - skoro już rozmawiają, spytała o godność. Jeszcze nie daj Boże okaże się, że powinna ją kojarzyć i nie wiedziała, że powinna uciekać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 55


Karta Postaci

Imię: Betsy
Wiek: 20
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Sro 20 Lip 2016, 21:43

Żart z kontami bankowi jakoś niespecjalnie poruszył Betsy. Lekkie zażenowanie zapiła łykiem kawy. To cappuccino było naprawdę dobre, choć może smakowało jej tak tylko dlatego, że była okropnie głodna. W każdym razie, spojrzała raz jeszcze na ekran laptopa i z niemałym zdziwieniem obserwowała jak sprawnie dziewczyna obsługuje, jak już jej wiadomo, program na jakąś stronę internetową. A Ty głupia myślałaś, że to jakaś fajna łamigłówka... Poniekąd tak było, aczkolwiek nie w takim sensie. Wzruszyła tylko ramionami na znak swojej pomyłki.
- Betsy - odpowiedziała nie patrząc na Złotowłosą, a na kelnerkę, która właśnie niosła jej posiłek. - Proszę postawić tutaj - wskazała podbródkiem miejsce na przeciwko programistki. Usadowiła się wygodnie na przeciw jak, gdyby nigdy nic i posłała jej uprzejmy uśmiech. - Dziękuję - rzuciła do kelnerki, a ta zaraz odeszła. - A Ty? - spytała i szybciutko wzięła się za jedzenie. Może i głupio, że przysiadła się tak bez pytania ale chciała jak najszybciej zacząć jeść, mimo tego, że jej stolik był tylko kilka kroków dalej. Jeśli tej się coś nie spodoba, to wstanie i pójdzie. Trudno, nie obrazi się.

_________________

I'm off, bitches ~
Theme Song
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 156


Karta Postaci

Imię: Sylvester
Wiek: 25 lat
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Sro 20 Lip 2016, 23:04

Naegi, Toshiko, Rusty... Ale tu się wpasowuję....
Zachował uśmiech na buźce, a jak kelnerka się zakręciła w jego otoczeniu, to i ją zaczepił, prosząc o deser lodowy, najlepiej czekoladowy.Ot, idealne zakończenie dnia!
Następnie spojrzał na rozmówców, spoglądając na Japończyka. Zamrugał żywo.
- Będziesz lekarzem? Gott, musisz być niesamowicie mądry! Oboje studiujecie? - zerknął to na chłopaka, to na dziewczynę, to znów na chłopaka. Waa, jakich mądrych ludzi spotkał!
Odchrząknął nieco i po prostu uśmiechnął się pogodnie.
- Ja akurat tutaj przyjechałem na występy, od jutra ze znajomymi mamy zacząć próby generalne. Poza tym nigdy tu nie byłem, a warto jeździć~
Zerknął następnie jegomościa, co się go zapytał o wygląd. Uśmiechnął się szeroko i leciutko poruszył na boki.
- Podoba Ci się? - wyszczerzył się nieco łobuzersko, chociaż widać po nim, że nie pyta poważnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Nadworny Stalker
avatar


Liczba postów : 50


Karta Postaci

Imię: Naegi
Wiek: 22
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Czw 21 Lip 2016, 00:09

Sam zamówił przy okazji deser lodowy dla siebie i siostry, oraz małą porcyjkę kawy. W końcu dobrze by było już coś zamówić. Zerknął na moment na swoją siostrę, która jak zwykle wyłączyła się z towarzystwa. No cóż, nie będzie na siłę jej namawiać na integracje. Może jeszcze zmieni zdanie. Przynajmniej nie próbowała stąd zwiać. Z drugiej strony, w sumie nie bardzo bez niego mogła. Był obecnie jej opiekunem i jedyną znajomą osoba, która wie którą drogą powinni wracać. Pokiwał głową Rustyemu potwierdzająco kiedy zapytał o jego zajęcie. Co prawda chyba nie musiał, ale i tak zrobił to machinalnie. Uśmiechnął się po chwili nieco zakłopotany do Sylvestra.
– Tak, studiuje medycynę i będę w przyszłości lekarzem. Co prawda głupi nie jestem, ale nie powiedziałbym, że bardzo mądry. Wiele mi jeszcze brakuje. - Zaśmiał się cicho po czym dodał.
– A moja siostra jeszcze nie dotarła tak daleko w edukacji. I nie mam pojęcia sam na co zamierza się wybrać. Pewnie jakiś ciekawy kierunek, może tym razem nie będzie następnego lekarza czy pielęgniarki w rodzinie. Chociaż kto wie, to u nas rodzinne. Może nie koniecznie te zawody, ale praca w służbie zdrowia. Co zabawne sam z początku byłem przeciwny zabrania się za naukę do tego zawodu. Może to kwestia genów? – Zapytał po czym następnie odebrał zamówiony deser. Wziął powoli do ręki łyżkę i spróbował. Były naprawdę smaczne.
– Oo, jesteś artystą? Aktorem czy piosenkarzem? Może udałoby by mi się jakoś dostać na twój występ. W sumie dawno nie porabiałem nic po za nałogowym siedzeniu w domu. – Powiedział wyraźnie podekscytowany, że poznał jakiegoś celebrytę. – Tak szczerze to mnie też zainteresował twój wygląd. Chodzisz tak na co dzień? – Nie widział powodu by nie dopytać, bo w końcu nie udało się uzyskać odpowiedzi na ten temat. Aby jednak nie faworyzować wampira, młodzieniec zerknął na 18-latka i zadał mu pytanie, aby i on się udzielał w konwersacji.
– A ty czym się zajmujesz? Jesteś na studiach? – Zapytał grzecznie i zabrał się za dalsze jedzenie lodów, będąc już tak w połowie. Trzeba przyznać, jadł dosyć szybko. Nagle jednak się niemal nie zadławił. Obiekt jego obserwacji zwrócił na niego uwagę. Odwrócił głowę i kaszlnął w rękaw.
Co robić? Co robić? Czy powinienem coś zrobić? Jeśli chce jakiś event specjalny, muszę zacząć interakcje, ale co jeśli to za szybko by było? Jeden zły ruch i wszystko zakończy się bad-endem. Nie dobrze. Przecież nie mogę się tak ciągle na nią gapić, spłoszę ja. Kurcze, gdzie okienko z możliwością wyboru czynności. Wymaganie ode mnie własnego wymyślenia jaką czynność wykonać jest okrutne. Jaki to poziom trudności? Koszmarny?. Oczywiście zostało mu granie, że przecież nic się przed sekundą nie stało, choć na jego twarzy niemal nie pojawiły się rumieńce. Walony stres. Serce mu przyspieszyło, że aż zaczął się martwić, że ktoś je usłyszy. Co gorsze, jeśli któryś z nowych przyjaciół i pomyśli, że to do niego. Powoli zabrał się za popijanie kawy starając się opanować. Nie było widać za bardzo i tak po nim tych wszystkich emocji, no ale to nic nie zmieniało. I nie wpadł na to, że picie kawy w tym momencie wcale mu nie pomoże.

_________________
Króliczek Aokagihara | Ao new theme song | Aokagihara Id Card

Wilki RD są jak Kendra, najpierw naobiecują, a później tylko ich szukać i szukać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

I'm a loyal bitch ;)
avatar


Liczba postów : 81


Karta Postaci

Imię: Rusty
Wiek: 18
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Czw 21 Lip 2016, 00:56

Zaszumiało mu się w głowie; był towarzyski i uwielbiał poznawać nowych ludzi, ale zaczynał powoli nabierać przekonania, że na dłuższą metę nie wyrobiłby z utrzymywaniem z Sylvestrem  przyjacielskich relacji. Jeszcze nigdy nie poznał tak pozytywnego wampira energetycznego. Pokiwał tylko ponownie głową na znak, że przetrawił wszystkie informacje i wyszczerzył się, słysząc słowa srebrnowłosego. No trzymajcie mnie…
- Jesteś przezjawiskowy – rzucił w odpowiedzi na zaczepkę, by trzymać fason. Nie tego się spodziewał, ale wolał typa z dystansem do siebie niż takiego z kijem w dupie. Przytłoczony nieco, nie przerywał wywodu, którym uraczył ich po chwili Naegi. Stwierdził, że to nawet dobrze. Niech gada, jeśli ma ochotę. Niech gada za ich dwoje.
- A. Może kiedyś. Jakaś zoologia czy weterynaria – odparł luzacko na pytanie o studia. Nie będzie ich wtajemniczał w swoje edukacyjne bagno, bo się im jeszcze cofną pierwsze kęsy deseru od jego braku ambicji naukowych. Na temat swojego obecnego zajęcia musiał jednak sprzedać kolejne łgarstwo. To było silniejsze od niego. Co prawda nie było to aż tak bardzo odległe od miejsca, w którym leżała podeptana przez niego prawda, ale jednak się wciąż mijało z prawdziwym obrazem rzeczywistości – Pracuję w ogrodzie zoologicznym w Melbourne. Zwierzątka i te sprawy.
Przemknęło mu przez myśl, że gdyby dostawał centa za każde sprzedane kłamstwo, byłby dziś milionerem i nie siedziałby w jakimś zapyziałym hoteliku, martwiąc się o to, czy za rok rodzice nie wykopią go z domu, kiedy dowiedzą się, że wcale nie zamierza podchodzić do egzaminów poprawkowych. Przeczesał dłonią włosy, robiąc z nich jeszcze większy kołtun. Zestresował sam siebie własnymi myślami.
Odchylił się w tył na krześle, modląc się w duchu, by nie wywinąć orła na oczach tych wszystkich ludzi i spojrzał na Naegiego. Co mu się… Opuścił krzesło na podłogę i prześledził tor jego wzroku. Ta blondyna, co nie umie prosto chodzić. Dostrzegł też jakąś inną dziewczynę, której wcześniej nie zdążył się przyjrzeć. Rozpoznawszy problem, odwrócił się bezceremonialnie, zakasłał głośno, wyszczerzył się od ucha do ucha i zamaszyście pomachał złotowłosej, patrząc to na nią, to na Japończyka, po czym zdiagnozował w myślach jego chorobę. Biedni, smutni ludzie bez jaj.
Odwrócił się później z powrotem do towarzystwa i już z o wiele lepszym humorem, napił się swojego espresso. Lubił się droczyć, ale mimo wszystko miał nadzieję, że kolega nie spłonie mu ze wstydu na krześle obok. Istniała obawa, że hotelik o tym wątpliwym standardzie nie miał gaśnicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 156


Karta Postaci

Imię: Sylvester
Wiek: 25 lat
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   Czw 21 Lip 2016, 01:16

Oh, deser przyszedł szybciej, niż się spodziewał! Skinął głową kelnerce, wypowiadając krótkie - Dankscheen.
Spojrzał tu na nich oboje, biorąc do ust pierwszą łyżeczkę czekoladowej masy lodowej, słuchając to wywodu Japończyka, to też odpowiedzi chłopaka w jaskrawej bluzie. Ciekawy typ, bardzo spontaniczny i wycofany zarazem. W sumie... na swój sposób, jak sam Sylwek.
- daj spokój, skoro planujesz być lekarzem, mądry być musisz. Nie zaniżaj ani swojej samooceny! - uśmiechnął się szerzej - Jaka specjalizacja?
Spojrzał na dziewczynę, która była cały czas wyłączona z dyskusji. Przechylił nieco głowę, nie rozumiał jednej rzeczy.
- W Japonii to rodzina ma silny wpływ na to, co będzie z dzieckiem? - przełknął kolejną porcję lodów - ... U nas w Austrii to byłoby nie do pomyślenia, żeby się uczyć z przykazania rodziny. Powinno się iść za głosem serca!
Odetchnął cicho, wyglądał na zadowolonego. Spojrzał na nich, skoro tak dopytywali o jego aparycję i styl. Wiele osób pytało, przyzwyczaił się, wzruszył tylko ramionami.
- Wyglądam, jak mi się podoba. Poza tym to nie jest raczej trudne do zauważenia, że cierpię na albinizm, ne? Zrobiłem z wady zaletę. - tu zerknął na Rusty'ego - Dzięki~
Puścił mu oczko, choć wciąż to byłą w jego mniemaniu zabawa. Coś całkowicie normalnego i poddanego tolerancji. Spojrzał na Japończyka, gdyż wisiał mu jeszcze jedno pytanie.
- Zawodowo jestem tancerzem, ale w teatrze gram amatorsko. To świetna zabawa, serio. I jak coś, wpadnij za tydzień, będzie na ulicy... eeem. - wyjął telefon - Wilhemsway!
Schował smartfona i zerknął akurat na machającego gdzieś chłopaka w bluzie. Zerknął z ciekawością w tamtym kierunku, zauważył tę blondynkę, która siedziała w pewnym oddzieleniu. O co chodzi? Zmarszczył brwi, ale tylko potrząsnął głową, nie uznał za wartościowe mieszać się w nie swoje sprawy. Nie teraz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content






PisanieTemat: Re: [ Parter ] Recepcja i Restauracja   

Powrót do góry Go down
 

[ Parter ] Recepcja i Restauracja

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» Restauracja i Jadalnia Hotelowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Rabbit Doubt :: STAY ALIVE :: HOTEL SUNNY LION-