[ II Piętro ] Taras - Page 2



 

Share | 
 

 [ II Piętro ] Taras

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość

Meme master
avatar


Liczba postów : 120


Karta Postaci

Imię: Christopher
Wiek: 24
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Wto 26 Lip 2016, 22:18

Nie minęło dużo czasu, a ten przystojniak już podłapał jego spojrzenie. Chris aż poczuł motylki w brzuchu. Oho, będzie ciekawie.
Parsknął cicho i uśmiechnął się do niego tak trochę zalotnie, nadal nie odrywając wzroku od jego twarzy.
- Po to mam oczy, c'nie? - wyszczerzył się głupkowato. Odpuścił se i pociągnął łyka, po czym pochylił bardziej w jego stronę. - Powiedz mi, jak taki typ jak ty znalazł się w takim miejscu? No i jeszcze w takim towarzystwie.
Oparł podbródek na dłoni. Może i wyglądał teraz jak znudzona panienka w klubie, ale jakoś mu to nie przeszkadzało.

_________________
THEME
> N A S T Ę P N A   S T A C J A <
Litr wina i pół wódki
I sześć szlugów byś palił i snuł smutki
> N A S T Ę P N A   S T A C J A <
Litr wódki i pół wina
Koniec lipca, za chwilę już znów zima

Jak partyzant w tym smutnym jak pizda mieście
Kac-gigant i pizza na tłustym cieście
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora https://www.instagram.com/hrxxlc/

Jesus gets naked
avatar


Liczba postów : 147


Karta Postaci

Imię: Alejandro
Wiek: 27
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Wto 26 Lip 2016, 22:28

Po odpowiedzi chłopaka Alejandro poczuł zniesmaczenie. Żenadix. Pomyślał. Jak to jak się znalazłem? Po prostu przyszedłem i jestem - cała filozofia. Znudził się trochę. Popatrzył się na stół. Wina? Zaproponował, bo o czym miał z nim niby gadać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Meme master
avatar


Liczba postów : 120


Karta Postaci

Imię: Christopher
Wiek: 24
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Wto 26 Lip 2016, 22:49

Gdyby to była jakaś chińska kreskówka to pewnie wyskoczyłaby mu żyłka na czole. Trafił mu się trudny typ. Chris zacisnął zęby, zawsze obracał się w 'łatwiejszym' towarzystwie. Ale chyba tym razem będzie musiał wysilić się na coś więcej niż kilka drinków i 20 minut prostej rozmowy. Nie dał nic po sobie poznać, może jedynie uśmiech mu nieco przygasł.
- Myślałem, że opowiesz mi jakąś ciekawą historię - znowu umoczył usta. - Jakieś wybuchy, pościgi.
Westchnął cicho i zaczął wgapiać się w przestrzeń. Znowu zaczyna się robić nudno. Wrócił do niego wzrokiem, gdy ten wspomniał o winie. O nie, tego się nie odmawia. Podsunął mu prawie pusty kieliszek, uśmiechając się przy tym lekko.
- Chris - rzucił. Wypadałoby się przedstawić, nawet po tak krótkiej i chyba niezbyt udanej rozmowie.

_________________
THEME
> N A S T Ę P N A   S T A C J A <
Litr wina i pół wódki
I sześć szlugów byś palił i snuł smutki
> N A S T Ę P N A   S T A C J A <
Litr wódki i pół wina
Koniec lipca, za chwilę już znów zima

Jak partyzant w tym smutnym jak pizda mieście
Kac-gigant i pizza na tłustym cieście
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora https://www.instagram.com/hrxxlc/

Jesus gets naked
avatar


Liczba postów : 147


Karta Postaci

Imię: Alejandro
Wiek: 27
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Wto 26 Lip 2016, 22:55

Zaintrygowała go niezłomność Chrisa, więc kontynuował rozmowę. Myślałem, że odbywa się tu konferencja medyczna, ale szczerze w to wątpię, bo nic się tu nie dzieje. Mówiąc to, wziął butelkę wina i zaczął nalewać je chłopakowi, wiedział jak ma na imię, bo podsłuchał, więc tylko się uśmiechnął i, odstawiając trunek na stół, rzekł: Alejandro. Co Chris zrobi dalej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Meme master
avatar


Liczba postów : 120


Karta Postaci

Imię: Christopher
Wiek: 24
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Wto 26 Lip 2016, 23:37

Obudził się trochę.
- Oh. Jesteś lekarzem?
- przyjrzał mu się bardziej, uprzednio nie zapominając o trunku. - Nie wiedziałem, że teraz wpuszcza się takich młodzików na konferencje.
Szczerze to nie wiedział, ile Alejandro ma lat. Dla niego wyglądał na trochę powyżej dwudziestki, a przecież tyle pierdolenia jest z medycyną, że tytuł dostajesz jak już masz się kłaść do grobu. Poza tym alkohol trochę upośledził jego samokontrolę i tak samo mu się wyrwało. No cóż. Nie jego wina, że tolerancję miał baaaardzo niską. Podobno inteligentni ludzie upijają się szybciej.

_________________
THEME
> N A S T Ę P N A   S T A C J A <
Litr wina i pół wódki
I sześć szlugów byś palił i snuł smutki
> N A S T Ę P N A   S T A C J A <
Litr wódki i pół wina
Koniec lipca, za chwilę już znów zima

Jak partyzant w tym smutnym jak pizda mieście
Kac-gigant i pizza na tłustym cieście
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora https://www.instagram.com/hrxxlc/

Jesus gets naked
avatar


Liczba postów : 147


Karta Postaci

Imię: Alejandro
Wiek: 27
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Wto 26 Lip 2016, 23:59

No shit... Tak, jestem. Powiedział bez emocji i wziął duży łyk wina. Młodzików? Zdziwił się. Nie jestem młodzikiem. Zaśmiał się. Mam już medycynę za sobą. Powiedział już nieco poważniej. Tym samym zainteresował się powodem przyjazdu rozmówcy. A Ciebie skąd tu przywiało? Co robisz w życiu? Chyba wypada się czegoś o nim dowiedzieć. Zauważył, że kieliszek Chrisa się opróżnia, więc tylko uśmiechnął się do niego i dolał mu do 3/4 całości. Sam wypił łyk swojego i czekał na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 156


Karta Postaci

Imię: Sylvester
Wiek: 25 lat
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Sro 27 Lip 2016, 00:03

- Dank - podziękował za kieliszek i zaraz upił trunku. Średniej jakości jednak... Wziął sobie kilka kalmarów w cieście i zajada, choć słucha dialogu się tu odbywającego. Już umilkł. Betsy go trochę zgasiła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Meme master
avatar


Liczba postów : 120


Karta Postaci

Imię: Christopher
Wiek: 24
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Sro 27 Lip 2016, 00:41

Troszkę go zszokowało, że nie zgadł. Już miał się zapytać o jego prawdziwy wiek, ale ten ubiegłym go pytaniem. Chris troszkę jakby się speszył, obejrzał się, czy nikt go nie podsłuchuje. Nie był do końca pewny, więc wstał i przesiadł się obok chłopaka, na miejsce z numerem 1. Tak będzie im wygodniej rozmawiać. Oczywiście zabrał ze sobą kieliszek.
- Ah, to ciekawe pytanie - zaśmiał się trochę. Następnie dość podejrzanie ściszył głos. - Można by powiedzieć, że jestem... gimnastykiem.

_________________
THEME
> N A S T Ę P N A   S T A C J A <
Litr wina i pół wódki
I sześć szlugów byś palił i snuł smutki
> N A S T Ę P N A   S T A C J A <
Litr wódki i pół wina
Koniec lipca, za chwilę już znów zima

Jak partyzant w tym smutnym jak pizda mieście
Kac-gigant i pizza na tłustym cieście
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora https://www.instagram.com/hrxxlc/

Jesus gets naked
avatar


Liczba postów : 147


Karta Postaci

Imię: Alejandro
Wiek: 27
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Sro 27 Lip 2016, 11:48

E? Ton głosu Chrisa nie podobał się Alejandro. Czuł, że za tym gimnastykiem kryje się coś więcej. Ciekawe... Mówiąc to, wstał. Od dłuższego czasu intrygowała go ta aktówka na krześle. Podszedł do niej, wziął i dokładnie oglądnął. Nic nadzwyczajnego. Wrócił na miejsce. Popatrzył na Sylvka, który pił wino i na Chrisa, który chyba wciąż grał w kto pierwszy mrugnie. Alejandro siedział między nimi, więc rzucił aktówkę na stół przed siebie i zwrócił się do obu. No? To kto to otworzy? Popatrzył najpierw na jednego, później wolno odwrócił głowę do drugiego. Może to jest przygotowane dla nas, aby się dowiedzieć, o co chodzi z tymi wszystkimi ludźmi? Starał się ich zachęcić. Na koniec się do nich uśmiechnął przyjaźnie i czekał, który co zrobi. Niech wygra ciekawość!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 156


Karta Postaci

Imię: Sylvester
Wiek: 25 lat
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Sro 27 Lip 2016, 11:56

Sylwek przyuważył wreszcie (ah ta spóźniona reakcja) aktówkę na krześle numer 13, którą to właśnie ujął Alejandro. Akurat obok siedziała ta dziewczyna, która wcześniej dała mu w twarz. Ruszyłby się w jej kierunku, ale niestety został zagadnięty przez medyka. Spojrzał na niego z zainteresowaniem, po czym wzrok skupił mu się na tej teczce.
- ... Czemu sam tego nie otworzysz, skoro już to wziąłeś? - zapytał neutralnie i napił się znów trunku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Meme master
avatar


Liczba postów : 120


Karta Postaci

Imię: Christopher
Wiek: 24
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Sro 27 Lip 2016, 12:16

Powędrował za nim wzrokiem. Chłopak miał nadzieję, że nie wystraszył go swoją nagłą przesiadką. Czy to możliwe, że zachowywał się zbyt bezpośrednio? A może gaydar Alejandro dawał mu już jasno do zrozumienia, co się szykuje? Chris odetchnął w duszy, gdy chłopak po chwili wrócił na miejsce. Trzymał jednak coś w ręku. Aktówka? No tak, teraz sobie przypomniał, że było coś takiego na jednym z krzeseł. Nie zwracał na nią jakiejś specjalnej uwagi.
Dobrze, że w tym momencie nie pił wina, bo by się zakrztusił.
- Że co? - wyrwało mu się, gdy rzucił teczkę na stół. Zaraz zerknął na tego wampirowatego jegomościa. - No właśnie.
Zarzucił nogę na nogę i zajął się swoim winem. Był trochę poirytowany, ale starał się wyglądać na znudzonego.
- Poza tym może ktoś to tu przez przypadek zostawił. Będziesz grzebać w czyichś rzeczach?

_________________
THEME
> N A S T Ę P N A   S T A C J A <
Litr wina i pół wódki
I sześć szlugów byś palił i snuł smutki
> N A S T Ę P N A   S T A C J A <
Litr wódki i pół wina
Koniec lipca, za chwilę już znów zima

Jak partyzant w tym smutnym jak pizda mieście
Kac-gigant i pizza na tłustym cieście
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora https://www.instagram.com/hrxxlc/

Jebany wygryw/dziecko szczęścia
avatar


Liczba postów : 72


Karta Postaci

Imię: Alice
Wiek: 21
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Sro 27 Lip 2016, 12:42

Jest coś takiego w grupach ludzi, którzy się spotykają, że można bez problemu dostrzec jakąś ich wspólną cechę. Jednak widząc wszystkich zgromadzonych przy obiedzie zdawało się, jakby nie łączyła ich żadna wspólna cecha. Jednak, mimo to potrafili się dogadać. - Tak stwierdziła, patrząc na pijących i tych co chcieli otworzyć czarną aktówkę.
Zazwyczaj od takiej zwykłej książki/aktówki pozostawionej na pastwę bohaterów rozpoczyna całą akcje. Aż się prosi, żeby była jakaś zaklęta, albo była powiązana z jakąś mroczną mafią, która potem będzie ich wszystkich ścigać i mordować po kolei.
Może lepiej żeby tego nie otwierali... - nie przyszła tu po kolejne kłopoty. - Może zdążę się stąd ulotnić... - Już była w trakcie rozmyślania jakieś zgrabnej wymówki, kiedy jednak Japończyk zatrzymał ją rozmową.
Poczuła jak ta powłoka, którą zawsze odgradzała ją od innych ludzi na chwilę pękła.
- Hola, hola, stary. - powiedziała nagle zupełnie innym głosem niż zawsze. Bardzo stanowczym.- To jest najgorszy tekst na podryw na sam początek znajomości - Nie zastanawiała się za bardzo jak się teraz chłopak poczuję, ale jednak będzie wiedział na przyszłość nie? Z resztą, nic lepszego nie przyszło jej teraz do głowy.
Kiedy skończyła swój wywód odetchnęła i z powrotem wróciła do swojego spokojnego, miękkiego głosu - Alice. Alice Chammon.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

I'm a loyal bitch ;)
avatar


Liczba postów : 81


Karta Postaci

Imię: Rusty
Wiek: 18
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Sro 27 Lip 2016, 12:55

Opytolił pączka i zaczął walczyć ze sobą w  myślach nad kwestią poczęstowania się kolejnym, ale bitwa ta została przerwana przez niecodzienną scenkę z udziałem Sylwka i Betsy. Kiedy białowłosy pociągnął ku sobie dziewczynę, Rusty spanikował wewnętrznie,  spodziewając się z tego jakiegoś kwasu, jakby to on za chwilę miał oberwać. Aż przestał oddychać, czekając na to, co się wydarzy.
Siedział tak jeszcze chwilę w bezruchu, po czym wypuścił ze świstem wstrzymywane powietrze, kiedy dziewczyna odbiła swoją pieczątkę na oprawcy. Ał.
Potem spojrzał na tego elegancika, który zaczął kręcić się koło aktówki. Odezwały się w nim jakieś resztki przyzwoitości, zgaszone chwile później przez myśl, że pewnie sam nie miałby oporów, żeby nawet coś gwizdnąć ze środka tej teczki przy nadarzającej się okazji, gdyby była jakoś ostentacyjnie otwarta. Ale w tej sytuacji lepiej jej było nie dotykać. Zresztą, znając swoje parszywe szczęście, właściciel aktówki pewnie by przylazł na taras po swoją zgubę akurat w momencie, w którym wszyscy by nad nią zawiśli.
- Nie twoje to nie ruszaj – powiedział w końcu lekko zirytowanym tonem. Wstał, żeby nalać sobie do szklanki wody i zgarnął przy okazji jabłko, bo zdążył zapomnieć o swojej pączkowej rozterce. Wgryzł się w owoc i po chwili zakrztusił się przeraźliwie, słysząc słowa złotowłosej. Sam nie wiedział, czy skręcał się już w jakiejś agonii czy po prostu przydusił go jego własny śmiech. Zakaszlał jeszcze kilka razy i kiedy wygrał batalię ze zbłąkanym kawałkiem jabłka, opadł na krzesło i wziął głęboki wdech.
Zabawni ci ludzie. Nie spodziewał się, że trafi tu na taką ciekawą gromadkę.

___
funfact: chammon o uzbecku to "chrupać" XDDDDDDDDDDD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Nadworny Stalker
avatar


Liczba postów : 50


Karta Postaci

Imię: Naegi
Wiek: 22
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Sro 27 Lip 2016, 13:34

Spojrzał kątem oka co wyprawiało się po jego lewej stronie. Wampir zabrał się za nieco nieudany chyba-podryw, którego skutkiem był cios w twarz. Mimo wszystko Naegi uśmiechnął się w duchu widząc biednego, nie rozumiejącego swojego przewinienia Austriaka. Chciał go jakoś podnieść na duchu, ale jak zauważył, wdał się w rozmowę z lekarzem oraz chodzącą gumą do żucia wyglądającą mu nieco jak jakaś gwiazda K-popu. Uznał, że nie będzie im przeszkadzał. I tak nie miał zbytnio nic do powiedzenia. Skupił więc teraz całkowicie uwagę na dziewczynie i wysłuchał co miała do powiedzenia. Zaśmiał się dźwięcznie kiedy usłyszał odpowiedź.
- Mam tego świadomość, bardzo Cię przepraszam. Postaram się o coś ambitniejszego następnym razem.
Uśmiechnął się do niej ciepło. Przyjął do siebie te słowa rozumiejąc, że  będzie w przyszłości musiał poprawić jakoś styl wypowiedzi przy spotykaniu nowych ludzi. No cóż, nie każdy jest królem tekstów na podryw po godzinach i miesiącach siedzenia przed konsolą. Nie ma się więc co oszukiwać, i należy wziąć w garść. Jeszcze nie jest najgorzej, choć jak widać wybrał złe okienko dialogowe. No trudno, da się może jeszcze to jakoś naprawić.
- Oh, masz na imię Alice? Zawsze je lubiłem. Na przykład ta bohaterka z gry Alice Madness Return się tak nazywała. A tak poza tym, co tu porabiasz? Ja przyjechałem z siostrą na małą wycieczkę, ojciec nas tu zabrał gdyż odbywała się konferencja medyczna na którą miał zamiar iść także obecny tu przy stole Alejandro-san.
No tak. Tak już było, jak się kazało komuś własnoręcznie wypełniać okienka dialogowe. Matko jaka ta gra była skomplikowana.
Naraz spojrzał na Rustyego, który jak widać się krztusił. Zmartwił się nieco o niego, jednak jak na razie nie interweniował bez potrzeby.
- Czy wszystko w porządku?
Kiedy zauważył, że chłopak powoli doszedł do siebie, wrócił spojrzeniem do reszty biesiadników. Jego wzrok przykuła zwłaszcza akcja podkradnięcia aktówki i dyskusja na temat tego, kto ma ja otworzyć.
Uhh.. to nie uprzejme. Jeśli to czyjeś, to nie powinni tego dotykać. No, ale może mieliśmy tą teczkę otworzyć. W końcu nic innego w tej sali się nie dzieje, jakby ktoś czekał aż coś zrobimy. A może mi się tylko wydaje? Hmm.. z tego co pamiętam w Corpse Party akcja zaczęła się od tego, że przedarli niewinnego papierowego ludzika. Chyba nic dziwnego jeśli w tej teczce byłoby coś co w okrutny sposób zamorduje tego, kto ją otworzył, a reszta pozna jakieś mroczne tajemnice. Ewentualnie, jak sadzę najbardziej prawdopodobnie to jedynie aktówka, która czeka na właściciela, który zapewne ma się niedługo zjawić i wyjaśnić nam powód tego zebrania się przy stole. Ale kto to tam wie.

_________________
Króliczek Aokagihara | Ao new theme song | Aokagihara Id Card

Wilki RD są jak Kendra, najpierw naobiecują, a później tylko ich szukać i szukać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 156


Karta Postaci

Imię: Sylvester
Wiek: 25 lat
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Sro 27 Lip 2016, 14:15

Zerknął na Chrisa, to na Aleja znów. Klepnął go w ramię.
- No właśnie. Nie twoje, nie ruszaj, ewentualnie odnieś recepcjonistce. - rzekł mu z uśmiechem i sam się ruszył.
Podszedł do Betsy, która wcześniej dała mu twarz, przykucnął przy niej, aby nie zwracać na siebie większej uwagi. Wyciągnął ku niej dłoń.
- Przepraszam. - rzekł grzecznie, uśmiechając się lekko. Teraz już był spokojniejszy i jednak poważniejszy. Doroślejszy się wydawał. - Nie powinienem był tego robić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

drama wolf
avatar


Liczba postów : 418


Karta Postaci

Imię:
Wiek:
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Sro 27 Lip 2016, 16:14

Czas płynął wam w miarę szybko, coraz szybciej zaczynało się też ściemniać. Gdzieś w oddali pojawił się pierwszy błysk zwiastujący burzę, a po nim następny. Na taras wkroczył dobrze zbudowany kucharz, którego wcześniej mogliście zobaczyć w restauracji zajętego myciem garów. Podszedł do miejsca oznaczonego literką trzynaście, sięgnął po aktówkę i wyciągnął z niej srebrny termos, który postawił na samym środku stołu i wraz z aktówką bez słowa ruszył do tarasowych drzwi. Usłyszeliście szczęk kluczy, trzaśnięcie drzwiami i nie wróżący nic dobrego syk. Z termosu zaczął wydobywać się gryzący w oczy i gardło dym, a kucharz stał pod drzwiami w masce przeciwgazowej. Drugą, identyczną, rzucił między was.

Tik-tok. Czas ucieka, walka o maskę was czeka.

_________________
Im więcej zrobisz dzisiaj, tym więcej będziesz musiał poprawiać jutro.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rabbit-doubt.web-rpg.org

Jesus gets naked
avatar


Liczba postów : 147


Karta Postaci

Imię: Alejandro
Wiek: 27
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Sro 27 Lip 2016, 16:16

To wszystko stało się tak szybko. Wydobywający się gaz gryzł mu oczy, więc był zmuszony udawać oczy Naegiego przez ten czas. Wszyscy byli zaskoczeni i nic nie robili. Alejandro zauważył maskę przeciwgazową, zabrał ją i włożył. Co się dzieje?! Zapytał przerażony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Meme master
avatar


Liczba postów : 120


Karta Postaci

Imię: Christopher
Wiek: 24
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Sro 27 Lip 2016, 16:29

^ kurwa, kive XDDDDDDDDDD <3 no i edytował :c

Siedział znudzony i popijał wino. Był już po dwóch kieliszkach, ale jedyne skutki jakie odczuwał to lekkie gorąco i bezpośredniość wyrażania własnych opinii. Westchnął. Chyba z jego podrywu nici.
Do pokoju wlazł kucharz, odjebał coś z tą aktówką i nagle naroiło się na tarasie pełno dymu. Zmrużył oczy i nim się obejrzał, Alejandro już miał na mordzie maskę gazową. Skąd się tu wzięła? (tak, Chris nic nie widział przez ten gaz)
Zaczął kaszleć, próbował zakryć koszulką usta i nos.
- Ja pierdole - wykaszlał, starając się oddychać przez materiał. - Skąd masz te maskę?

_________________
THEME
> N A S T Ę P N A   S T A C J A <
Litr wina i pół wódki
I sześć szlugów byś palił i snuł smutki
> N A S T Ę P N A   S T A C J A <
Litr wódki i pół wina
Koniec lipca, za chwilę już znów zima

Jak partyzant w tym smutnym jak pizda mieście
Kac-gigant i pizza na tłustym cieście
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora https://www.instagram.com/hrxxlc/

I'm a loyal bitch ;)
avatar


Liczba postów : 81


Karta Postaci

Imię: Rusty
Wiek: 18
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Sro 27 Lip 2016, 17:34

Skończył jeść jabłko, wstał i założył swoją oczoabsorbującą bluzę. Powiało chłodem.
Zaczął się zastanawiać, co i czy w ogóle zgarnąć jeszcze dla siebie ze stołu jakieś jedzonko, kiedy na taras wyszedł ten kucharz, którego widział w restauracji. Zanim Rusty zdążył w ogóle skontaktować, co się dzieje, tamten zrobił swoje i odszedł w stronę drzwi.
- Co do..? – mruknął cicho, a potem zatoczył wzrokiem na stołem, zobaczył termos, a kiedy poczuł gaz, lekko spanikował – No ja, kurwa, pierdolę..!
Znów mnie chcą mendy podtruć! O niee, nieeee. Bez jaj. Przecież to jest jebany balkon. Wiele się nam nie stanie. Zakaszlał gwałtownie, a oczy zaczęły mu łzawić. Albo i nie?
- Zakryj twarz –  powiedział, po czym szturchnął dziewczynę siedzącą najbliżej niego. Potem rzucił nerwowe spojrzenia wokół. Szybki, kurwa, Bill. Skomentował zdenerwowany zachowanie lekarza.
Jego wzrok padł na szklankę do której wcześniej nalał sobie wody. Zwilżył rękaw bluzy i przyłożył rękę do twarzy, starając się zakryć nos, ale zdawało się to niewiele pomagać. Drugą ręką przetarł podrażnione oczy i zbliżył się do termosu. Bardzo, kurwa, mądrze, Rusty, jeszcze się tym zaciągnij. Sztachnij sobie. Szukał na stole zakrętki czy czegokolwiek innego, czym mógłby go zakryć. W desperacji przyszło mu na myśl, by położyć na termosie talerz*, co zaraz skomentował sarkastycznie w myślach. Szczelność pierwsza klasa. Nie zdążył jednak zrealizować ani tego pomysłu, ani wymyślić niczego mądrzejszego, bo zaniósł się kaszlem. Odstąpił od stołu  i poszedł w kierunku drzwi, mrugając szybko podrażnionymi oczami. Stanął naprzeciwko wyjścia, potarł ponownie oczy wolną ręką. Spojrzał na stojącego przed nimi kucharza. Typ ma maskę. Nieważne, co byśmy zrobili, to i tak ma przewagę. A jeśli się okaże, ze drzwi są i tak zamknięte na klucz, to pozamiatane nawet jak usuniemy  grubego. Ale przydałaby się druga maska - monologował w myślach już całkowicie rozhisteryzowany. Gdyby nie to, ze oczy mu łzawiły, to pewnie i tak by się właśnie sam rozbuczał i zalał łzami bezsilności – Może lepiej stanąć jak najdalej od tego termosu i łudzić się, że się rozejdzie? … Bez sensu.
Szturchnął gwałtownie lekarza, który założył rzuconą im maskę i postarał się, by w tym szturchnięciu zawrzeć całą swoją irytację, wyrzuty i złość, że tamten zachował się tak egoistycznie. Nie żebym sam zrobił inaczej. Następnie, ciągle trzymając mokry rękaw przy twarzy wskazał drugą ręką na kucharza.
- Rusz dupę – warknął – trzeba się dostać do drzwi.
Sam zaczął iść wolno w kierunku ich spasionej przeszkody. Starał się nie wyglądać na tak spanikowanego jaki był w rzeczywistości – choć wizerunek był chyba ostatnią rzeczą, o którą powinien się teraz martwić -  ale jeśli mężczyzna mu nie pomoże, to chyba się zesra pod siebie ze stresu, jeżeli będzie musiał sam przepychać się z tą górą mięśni i sadła(?). Chyba że zakaszle się na śmierć, zanim do niego dolezie. Zaczęło mu się lekko kręcić w głowie z niedotlenienia, a oczy piekły go niemiłosiernie. Powinien starać się nie wdychać tak tego gazu, a już czuł, że przyspieszał mu oddech.
Gratulacje, Rusty, jesteś spierdoliną. Skusiły cię jebane pączki.

___
*geniusz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Nadworny Stalker
avatar


Liczba postów : 50


Karta Postaci

Imię: Naegi
Wiek: 22
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Sro 27 Lip 2016, 18:17

Wszystko toczyło się spokojnie i powoli. Chłopak nie przypuszczałby, że może się coś takiego wydarzyć. Choć nie do końca. W ich pomieszczeniu pojawił się kucharz, i bez żadnego słowa ruszył w kierunku teczki.
Czyli jednak ktoś o niej po prostu zapomniał..
Naraz jednak ten człowiek odprawił z aktówka magiczne voodoo czary mary i buchnął niebezpieczny gaz. Facet gdzie sobie poszedł, ale Naegiego już to nie przejmowało. Spojrzał z przerażeniem na siostrę i poderwał się z miejsca. Musi ją stąd szybko wyprowadzić. Złapał ją za rękę, jednak nie wpadł dokąd można uciec. Drzwi  były nie do przejścia z powodu kucharza. Nie wyglądał na kogoś kto zostanie łatwo pokonany. Zaplanował w końcu ich tu zwabić i bóg jeden wie co wykombinował.
- Cholera.. co za wariactwo.. – Wymsknęło mu się w nerwach. Był cały zestresowany. Trzeba działać, i to szybko. Zakaszlał, a oczy go zapiekły. Muszą coś zrobić, nie mogli tak jedynie zestrachani latać to tu to tam. Starał się oddychać przez materiał, aby za dużo gazu nie dostało się do jego organizmu. Przy tym starał się też oddychać jak najmniej. Jak tylko zobaczył lekarza, przepełniła go wściekłość. I jak nigdy w swoim życiu, wrzasnął na tego człowieka, po raz pierwszy przestając być bezwzględnie uprzejmy.
- Cholera, co z Ciebie za człowiek! Na tej sali są dzieci, kobiety. Jesteś tu chyba najstarszy, jesteś lekarzem, a myślisz tylko o sobie. Ale z Ciebie kretyn. Przysłuż się chociaż jakoś innym! Spróbuj zrobić coś z tą gazową fontanną!
Rozkaszlał się mocno po czym spojrzał na kucharza. Toshiko zostawił w miarę bezpiecznej odległości po czym spojrzał na Rustyego. Wskazał mu gestem, żeby pomógł mu się pozbyć kucharza. Musieli działać. Niezależnie jaki to rodzaj gazu mogli mieć niewiele czasu. Trzeba się było skupić na przetrwaniu. Dźwignął jedno z krzeseł znajdujących się na sali i rzucił z całej siły w kucharza. Nie przejmując się rezultatem swojego czynu ruszył do stołu by zgarnąć nóż. Nie zamierzał być pobłażliwy. Ta sytuacja oznaczała niebezpiecznego typka, nie była co się z nim bawić. Musiał ochronić siostrę. Nie miał zamiaru dać się zabić. Pokona tego mini bossa z udziałem pozostałych graczy i level będzie zaliczony. Miał tylko nadzieje, że ktoś jednak postanowi go wesprzeć, sam może w końcu sobie nie poradzić. Nie jest jakoś specjalnie wysportowany ani przygotowany do walki z innymi. Zakaszlał znowu i poczuł jak słabnie. Oczy utrudniały mu coraz bardziej rozglądanie się, a umysł pracował coraz wolniej.

_________________
Króliczek Aokagihara | Ao new theme song | Aokagihara Id Card

Wilki RD są jak Kendra, najpierw naobiecują, a później tylko ich szukać i szukać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 156


Karta Postaci

Imię: Sylvester
Wiek: 25 lat
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Sro 27 Lip 2016, 18:34

Co jest..
Sylwek upał na cztery litery, kiedy kucharz przeszedł obok niego, akurat wcinając mu się w przeprosiny z młodą damą. Spojrzał za niego,podniósł się ociężale, by zauważyć wyjmowany termos z aktówki i ulatniający się gaz.
Plus jest taki, że nie są w pomieszczeniu, tylko na powietrzu.
Minus, że to ustrojstwo jest chyba cholernie gęste.
Naraz schował swojego pysia w szarej koszuli, kląc na siebie w myślach, że zdjął wcześniej płaszcz. Zauważył ruch chłopaka z Australii, później tego z Japonii. Chcą go zabić?
Nie no, skrzywdzić, zażądać wyjaśnień, zabrać klucze (słyszał dźwięk zamykanych drzwi), ale nie zabić. No ludzie!
Podążył zaraz za nimi, zaciskając prawą, silniejszą pięść, lewą trzymając kołnierz koszuli przy ustach i także nią tamując wchodzące powietrze. Ba. Wyprzedził Japończyka, mając nadzieję to jednak rozwiązać możliwie bezkrwawo.
Oczy go piekły niemiłosiernie, zaraz zaczęły łzawić, więc widział mniej niż chciałby. Mimo to pchnął z całej swojej (obecnie dość okrojonej) siły człowieka na drzwi.

(MG przy okazji proszę o opis tego, co się znajduje pod tarasem. Będąc w trakcie dialogu na pewno samoistnie to zauważyliśmy)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Meme master
avatar


Liczba postów : 120


Karta Postaci

Imię: Christopher
Wiek: 24
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Sro 27 Lip 2016, 18:52

Wszyscy powoli zaczęli ogarniać co się dzieje. Ten Japończyk i dzieciak w oczojebnej bluzie zaczęli się dopierdalać do drzwi, po chwili dołączył do nich pan Dracula. Po dłuższym przyglądaniu się o chuj chodzi i czemu nie mogą wyjść zauważył wielkiego kucharza stojącego im na przeszkodzie. No kurwa, to są jakieś żarty.
Coraz więcej gazu dostawało się do jego płuc i oczu, wszystko go piekło. Oddychał coraz trudniej. Pech chciał, że właśnie w tej sytuacji odezwała się jego 'dawno wyleczona' astma. Poczuł nagły uścisk w okolicy klatki piersiowej, zachłysnął się powietrzem wymieszanym z gazem. Próbował wstać, podejść do barierki i jakoś złapać trochę tlenu. Niestety podniesienie się z krzesła nie było dość dobrym pomysłem, zaraz z braku sił upadł na ziemię. Dyszał ciężko, na przemian z kaszleniem. Ręce zawędrowały do jego szyi i ust, dusił się. Jeszcze chwilę i straci przytomność albo najzwyczajniej w świecie zdechnie.

___
HELP

_________________
THEME
> N A S T Ę P N A   S T A C J A <
Litr wina i pół wódki
I sześć szlugów byś palił i snuł smutki
> N A S T Ę P N A   S T A C J A <
Litr wódki i pół wina
Koniec lipca, za chwilę już znów zima

Jak partyzant w tym smutnym jak pizda mieście
Kac-gigant i pizza na tłustym cieście
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora https://www.instagram.com/hrxxlc/

drama wolf
avatar


Liczba postów : 418


Karta Postaci

Imię:
Wiek:
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Sro 27 Lip 2016, 20:08

Taras znajdował się na drugim piętrze, piętro niżej nie znajdowało się żadne okno - miejsce było zajęte przez reklamę z nazwą hotelu i  namalowanym lwem z grzywą przypominającą słońce. Bezpośrednio pod tarasem znajdował się wylany betonem parking dla gości i wydzielone miejsce dla samochodów z kuchennym zaopatrzeniem. Plusem tego tarasu były raczej rozciągające się na horyzoncie widoki niż bliskie towarzystwo jakiejkolwiek roślinnej dzikości. Na parkingu było pusto.

Do tej pory kucharz niewzruszony niczym stał twardo przy przeszklonych drzwiach i nie zamierzał ich odstąpić na krok, ale próba krzesłobójstwa wykonana na jego osobie nie mogła pozostać bez reakcji. W końcu ta zniewaga krwi wymaga. Kucharz złapał oburącz rzucone w niego krzesło i podchodząc do przyszłej ofiary odwdzięczył się dzieciakowi pięknym za nadobne. Trzasnęło coś w krześle, w Naegim coś chrupnęło i padł na posadzkę.

Naegi: nieprzytomny, niezbyt groźna rana głowy.
Wszyscy, którzy cokolwiek zjedli lub wypili ze stołu: nudności, zawroty głowy, mięśnie odmawiają posłuszeństwa, w ciągu kilku-kilkunastu sekund zapadną w sen. (ostatni post do napisania)
Pozostali: duszności, coraz gorsze widzenie, lekka senność. (maksymalnie dwa - trzy posty do napisania)

_________________
Im więcej zrobisz dzisiaj, tym więcej będziesz musiał poprawiać jutro.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rabbit-doubt.web-rpg.org

I'm a loyal bitch ;)
avatar


Liczba postów : 81


Karta Postaci

Imię: Rusty
Wiek: 18
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Sro 27 Lip 2016, 21:31

Kiwnął Naegiemu głową, widząc jego sygnały, ale trochę zdębiał, jak ta góra mięcha ruszyła w kierunku Japończyka. O ja pierdziele.
Poczuł jak kręci mu się w głowie. Już mniej mu się zbierało na wymioty jak musiał słuchać wywodów Naegiego w restauracji. Oparł się o stół, żeby nie wyrżnąć orła i gdy podniósł wzrok zobaczył nóż. Zgarnął go do prawej ręki, nie przejmując się już kwestią zasłaniania twarzy. Poczuł, że ręce mu drżą i aż zmarszczył brwi, bo mimo że był zestresowany całą sytuacją, to nie podejrzewał się o aż taką cykorię. Na chwilę stracił ostrość widzenia i zaszumiało mu w uszach. Więc to może nie wina strachu?
Zachwiał się dość mocno, kiedy odepchnął się od stołu, po czym ruszył ociężałym krokiem w stronę kucharza, który był obecnie odwrócony do niego tyłem i robił kuku Japończykowi. Wyciągnął rękę ze sztućcem*, zamachnął się i z całej pozostałej mu siły wbił wątpliwe ostrze w plecy oprawcy. Ponownie zawirowało mu w głowie, tym razem dużo silniej i odtoczył się do tyłu na niepełne dwa metry, gdzie następnie osunął się na ziemię, tracąc przytomność.

____
*najżałośniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek napisano XDD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 156


Karta Postaci

Imię: Sylvester
Wiek: 25 lat
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   Sro 27 Lip 2016, 21:58

Niech Cię, człowieku. Silver zwrócił się ku niemu, kiedy ten się ruszył, acz odskoczył od krzesła, jakimś cudem. Przestawał już myśleć racjonalnie, dlatego znów się ruszył, tym razem z wyciągniętą przed siebie ręką. Spróbował zdjąć mu tę maskę, nim padnie całkowicie nietomny. Dodatkowo jemu też było wystarczająco niedobrze, przez co prawie nie widział na oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content






PisanieTemat: Re: [ II Piętro ] Taras   

Powrót do góry Go down
 

[ II Piętro ] Taras

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Rabbit Doubt :: STAY ALIVE :: HOTEL SUNNY LION-