Podziemia - Page 2



 

Share | 
 

 Podziemia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 55


Karta Postaci

Imię: Betsy
Wiek: 20
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: Podziemia   Czw 04 Sie 2016, 22:15

Ulżyło jej kiedy chłopak się uspokoił, jego słowa sprawiły zaś, że Betsy jakby dostała skrzydeł. W końcu rzadko kiedy słyszy się tego typu słowa, a już na pewno taka przeciętna dziewczyna jak ona. Gdy Rusty wyswobodził się z jej objęć, spojrzała na swoje buty, które właśnie były zalewane przez tę obrzydliwą wodę. No i 250 dolców poszło się kochać.
Niespecjalnie chciała wsłuchiwać się w gadkę tego lekarza i uwolnionej dziewczyny ale ich słowa docierały do niej mimowolnie. Pokręciła tylko głową z dezaprobatą.
- Widocznie kucharzyna wybrał sobie kogo innego na ofiarę. Widzicie gdzieś Białowłosego? - Mimo zwrócenia się do ogółu wlepiła w dziewczynę podejrzliwy wzrok. Nie podobało jej się to, oj bardzo nie podobało. Przetarła rękawem podartej koszuli nos, zaczęła się zastanawiać cóż takiego uczyniła, że została skazana na taki los. Przyjechała tylko odbyć praktyki, zdobyć doświadczenie i zacząć układać sobie powoli życie. Tymczasem gnije tutaj, w tej cholernie pokręconej sytuacji. Uczucie zagrożenia jej życia jeszcze do niej nie docierało, jednak kiedy to nastąpi - prawdopodobnie będą ją odrywać z podłogi, bo tak się do niej przyczepi w panice. Odrzuciła ten czarny scenariusz w momencie, gdy dostrzegła, że ktoś się w nią wpatruję. Rusty. Nie sądziła, że rozpali w tym chłopaku jakiekolwiek uczucia, a tu proszę. Uśmiechnęła się do niego potulnie. Podobało jej się to, przynajmniej jest to przyjemna odnoga od gówna w jakim się znajdują.
- Lepiej chodźmy jeśli nam życie miłe. - rzuciła do pozostałych i ruszyła w kierunku fantastycznej czwórki. Niezwykle przyjemne uczucie zanurzyć się ociupinkę w tej prawie, że nieskazitelnie czystej wodzie. Ahhhh. Przystanęła tuż obok Rusty'ego. Kiedy Azjata mignął telefonem w głąb tunelu dostrzegła coś, czego za żadne skarby nie chciała teraz widzieć.
- Widzieliście to? Tam coś błysnęło. - wskazała w stronę odkrycia. Olśniło ją, by sprawdzić kieszenie spodni. Brawo Betsy, zajmujesz się tuleniem obcych ludzi, a nie myślisz o rzeczach tak istotnych.
Wyjęła trzęsącymi dłońmi telefon. Bogu dzięki, działał. Jeszcze bardziej ucieszyła się kiedy ujrzała przebojową aplikację - latarka. Natychmiast ją uruchomiła, to powinno przebić zwykłe światło z ekranu komórki Naegiego. W napięciu chwyciła za przedramię Rusty'ego i skierowała światło w kierunku tego co ujrzała.
Serce jej przyspieszyło.

_________________

I'm off, bitches ~
Theme Song
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 85


Karta Postaci

Imię: Nathan
Wiek: 26
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: Podziemia   Czw 04 Sie 2016, 23:35

Nikt nie zrobił kroku naprzód. Znowu. Jedyne do czego byli zdolni to odwalanie dram. Jedyny komentarz, na który wysilił się po jakże wspaniałym występie latynosa, było przewrócenie oczami.
- Nie można tej dramy odłożyć na później? - mruknął - No moment, kiedy nie będziemy tonęli w ciemnym kanale bez wyjścia?
Zszedł z drabinek, mocząc tym samym swoje nowe buty i spodnie. Woda była coraz wyżej. Zdecydowanie nie był to czas na debatowanie kto jest winny, a kto nie. Pogrzebał swoich kieszeniach. Dzięki Bogu, był tam jeszcze telefon. Nathan spojrzał na ekran - brak karty sim. Rzucił parę przekleństw pod nosem. Na szczęście inne aplikacje działały bez szwanku. Poszedł za przykładem dziewczyny z klejącym się do niej chłopakiem i odpalił latarkę. Dopiero chwili dotarło do niego pytanie dziewczyny. Dobrze, że sam tego nie widział, inaczej w deszczówce pływałby o jeden kupsztal więcej. Skoro Epej widzi kupsztale to ja niestety też ;_;
- Chyba i tak nie mamy za dużego wyboru. Możemy iść w tę stronę lub nawinie czekać aż ktoś, najprawdopodobniej ta sama osoba, która nas tutaj umieściła, przeparkuje vana. - skierował się do współwięźniów - Tak jakby co, mam na imię Nathan. - powiedział i powoli ruszył w nieznane, przyświecając sobie telefonem.
Momentalnie naszła go myśl. Czy to będą moje ostatnie słowa?* Byłby to dość ch*jowy finalny test.


* Epu, proszę, nie ;____;

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Jesus gets naked
avatar


Liczba postów : 147


Karta Postaci

Imię: Alejandro
Wiek: 27
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: Podziemia   Pią 05 Sie 2016, 00:29

Spotkał się z falą nieprzyjemnych reakcji na swoje zdenerwowanie. W końcu to jego chciała zabić, a nie resztę. Wkurzyło go to płytkie myślenie tamtych ludzi. Woda nie podnosiła się zaś w tak zawrotnym tempie, a ci już panikowali. Tak mniej więcej centymetr na odezwanie się jednej osoby. Postanowił, że zignoruje Michelle. Zauważył, że coraz więcej osób zbiera się przy jedynej dostępnej drodze. Zachowują się ostrożnie, świecą tam telefonami. I tak nie mamy wyjścia. Wzdychnął. Poprawił, i tak już do wyrzucenia, garnitur. Chciałby im pomóc, ale nie miał nic świecącego przy sobie. Nathan, choć nie był za przyjaźnie nastawiony, wydawał się wiedzieć co mówi, do tego sprawdził tę drabinkę, gdy inni romansowali i nosili się na plecach. Alejandro i tak miał iść do tamtych osób, a widok chłopaka z lizakiem idącego tam, jeszcze bardziej go zachęcił. Ponoć jedna z dziewczyn coś tam zauważyła... Może warto być jednak ostrożnym. Pomyślał.
- Spróbujcie świecić w jedno miejsce. Poradził i patrzył się w przestrzeń, próbując coś dostrzec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 15


PisanieTemat: Re: Podziemia   Pią 05 Sie 2016, 10:02

Popatrzyła się na reakcję reszty i nerwowo spojrzała na podłogę widząc, że wody jest coraz więcej. Cicho jakby do siebie przedstawiła się.
- Toshiko.
Nałożyła kaptur na głowę i zaczęła wzrokiem szukać brata. Chłopak z wcześniej i on rzucili coś na jej temat, przez co trochę się speszyło. Zobaczyła, że stał on przy jakiejś dziewczynie, którą już wcześniej chyba widziała i proponował jej transport, czy coś. Ona obojętnie wzruszyła ramionami i szybkim krokiem dołączyła do osób, które udały się w stronę ciemnego tunelu. Naprawdę obawiała się tego, czy tam iść, bo mogła to być przecież pułapka. No ale mieli jakieś inne wyjście? Zaciskając dłonie na swojej torbie dreptała powoli próbując się nie wywalić i wpaść do tej cuchnącej wody. Zaczęła wymyślać różne opcje, tego co może ją czekać, as końcu sama się przeraziła swoich myśli. Westchnęła do siebie i przyśpieszyła kroku. Ciekawiło ją, czy są po prostu obojętnymi pierwszymi lepszymi osobami, czy ktoś to może zrobił specjalnie. Ale nie, przecież nie mieli nic ze sobą wspólnego. Odłożyła swoje myśli na bok i co chwilę zerkała zaciekawiona na osoby niedaleko niej.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Reine du Drame
avatar


Liczba postów : 156


Karta Postaci

Imię: Michelle
Wiek: 25
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: Podziemia   Pią 05 Sie 2016, 13:24

Reakcja Japończyka nieco ją wzruszyła. Tak. To nie był czas na takie dramy. Naegi jednak szybko ją opuścił. 
Uśmiechnęła się blado do Chrisa. Spojrzała na swoje nogi... a raczej spróbowała, biorąc pod uwagę to, że znajdowała się po kostki w brudnej wodzie.
- Może później, ok? - zapytała. Bardzo doceniała propozycję, ale na razie priorytetem było wydostanie się stąd, a przejażdżka na plecach chłopaka nie bardzo w tym pomagała. - Ale możesz pomóc mi w sprawdzeniu tego - powiedziała, wskazując w przeciwną stronę do tej, w którą kierowali się Nathan i król dramy.
Wsadziła rękę do kieszeni i wyciągnęła z niej telefon. Włączyła go i włączyła "latarkę". Postarała się oświecić sobie drogę.
Podeszła do bliższej kratki i sprawdziła, czy da się ją jakoś otworzyć. Potrząsnęła nią również, by sprawdzić, czy dałoby się ją wyłamać. Następnie podeszła do kolejnej kraty i zrobiła z nią to samo.
Jeśli to miałoby nie zadziałać, zostałaby tylko ostatnia odnoga, a Michelle bardzo nie chciała iść pierwsza w ten mrok.

_________________
It's only water, it's only fire, it's only love
It's only slaughter, we're only liars, it's only blood

They're only thoughts that I'm having
Thoughts safe within my head
You're only crying
You're only dying
You're only dead
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://jfcgrandma.tumblr.com

drama wolf
avatar


Liczba postów : 418


Karta Postaci

Imię:
Wiek:
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: Podziemia   Pią 05 Sie 2016, 14:30


Poziom wody: 27 cm

Team Tunel

Im więcej osób skierowało swoje telefoniczne latarki w stronę tunelowych mroków tym bardziej mroczne one przestały być. Co prawda nadal nie było widać jego końca ani żadnej dodatkowej odnogi, ale za to można było w pełnej krasie zobaczyć nowego towarzysza. Szary i dość spory szczur. Nie uciekł gdy światło na niego padło - był ślepy, a mimo to gdy ruszyliście do przodu szczur zaczął węszyć namierzając was węchem i postawił nawet jeden pewny krok w waszą stronę.

Team Kraty

Pierwsza krata ani drgnęła, była stara, pokryta oślizgłym od wilgoci mchem, ale trzymała się nieźle. Z drugą było podobnie, ale wśród przeróżnych śmieci, które na niej się zatrzymały Michelle dostrzegła kawałek rury - może stałby się fajną bronią gdyby udało jej się ją wyszarpać? (we dwie osoby da radę ją wyjąć)

_________________
Im więcej zrobisz dzisiaj, tym więcej będziesz musiał poprawiać jutro.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rabbit-doubt.web-rpg.org

Meme master
avatar


Liczba postów : 120


Karta Postaci

Imię: Christopher
Wiek: 24
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: Podziemia   Pią 05 Sie 2016, 15:08

Powrócił do swojej poprzedniej pozycji i zaśmiał się trochę speszony. To cię spotyka, kiedy chcesz być miły. Bo co, bo jestem gejem? Zaskoczył się trochę na jej propozycję. Nie pomyślał żeby sprawdzić ten zamknięty koniec tunelu.
- No okej.
Polazł za nią, zastanawiając się czemu wszyscy przy tej drugiej odnodze się tak czają. Matko boska, a co jeśli tu są krokodyle? Gigantyczne zmutowane szczury? Albo jeszcze gorzej, nieprzyjaźnie nastawiony menel?
Chris, ogarnij się. To nie jest żaden film ani gra. To prawdziwe życie. Nie istnieją wielkie zmutowane szczury, okej?
Przełknął ślinę. A co jeśli tak?
Odgonił szybko te myśli. Zamiast nich pojawiły się jeszcze bardziej czarne i mroczne. Czemu tu są? Przecież są tylko garstką nieznajomych, jedyne co ich łączy to ten hotel. A i tak byli w nim z różnych powodów. To wszystko to jeden popierdolony żart.
Był tak zaabsorbowany swoimi przemyśleniami, że nie zauważył, kiedy dotarli do krat. Poruszanie się w wodzie było trudne, zwłaszcza w tak wysokiej i pod prąd. kurwa tsunami Musimy się pospieszyć.
Kiedy Michelle zaczęła szarpać się z kratami, Chrisowi coś zaświeciło w ciemności. Włączył swój telefon, na szczęście działał. Szkoda, że nie miał karty SIM, ale bez niej przecież i tak mógł skorzystać z 'latarki'. Poświecił w to miejsce. Wśród śmieci była rura. Nie wyglądało, jakby dał radę sam to ruszyć.
- Michelle - zawołał ją. - Pomożesz mi to wyciągnąć?
Schował telefon z włączoną latarką do kieszeni, światło jakoś prześwitywało przez materiał. W całkowitej ciemności nie poradziłby sobie. Nie czekając na nią zaczął ciągnąć pręta.

_________________
THEME
> N A S T Ę P N A   S T A C J A <
Litr wina i pół wódki
I sześć szlugów byś palił i snuł smutki
> N A S T Ę P N A   S T A C J A <
Litr wódki i pół wina
Koniec lipca, za chwilę już znów zima

Jak partyzant w tym smutnym jak pizda mieście
Kac-gigant i pizza na tłustym cieście
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora https://www.instagram.com/hrxxlc/

I'm a loyal bitch ;)
avatar


Liczba postów : 81


Karta Postaci

Imię: Rusty
Wiek: 18
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: Podziemia   Pią 05 Sie 2016, 20:39

Kilka osób patrzyło smutno w dół, użalając się chyba nad stanem swojego obuwia, a Rusty’emu przemknęło przez myśl, że gdyby go tylko stąd wyciągnięto na powierzchnię, oddałby kanałom w ofierze na stracenie nawet i drugą parę własnych butów.  Byle tylko stad wyjść.
Śledził przez chwilę wzrokiem tego czarnowłosego kolesia, który wcześniej sprawdzał wyłaz i teraz brnął przez wodę wzdłuż tunelu.
Kiedy kilka osób zaczęło przyświecać telefonami, a Betsy chwyciła jego ramię, w Rustym przemieszły się strach i ekscytacja, jakby spodziewał się właśnie ujrzeć jakieś zwierzę schwytane w centrum Czarnobyla i postawione im na drodze.
- To…  tylko szczur – powiedział, a w jego głosie mocno pobrzmiewało rozczarowanie. Miał już skarcić towarzyszy, żeby nie świecili gryzoniowi w mordę, bo się wkurwi, a to niepotrzebny problem, ale zauważył, ze zwierzak najwyraźniej był ślepy, więc machnął ręką. Ale jakie bydle…
Chwycił wolną ręką dłoń Betsy, którą ta zaciskała na jego ramieniu i pociągnął ją delikatnie za sobą.
- Chodź, nie będziesz się chyba bać jakiegoś gryzonia – powiedział spokojnie, żeby nie wystraszyć zwierzęcia i dodał – Tylko nie chlap za bardzo - Po uważnym przyjrzeniu się, stwierdził jednak, ze szczur nie ma nawet nikłego zamiaru się ich bać, a kiedy w dodatku postąpił w ich stronę, Rusty przystanął i skomentował monotonnym głosem – Oho, to będzie samiec alfa naszej drużyny. Naegi, możemy od razu oddać hołd panu i władcy kanału.
Spojrzał jeszcze raz z namysłem na tego napakowanego futrzaka, ale w końcu wydał z siebie tylko przeciągłe „meh” i ruszył naprzód. Nawet jeśli ten szczur miałby wściekliznę, a nie wygląda, to przecież od szczura się raczej nie zarażą, nawet jakby ich upierdolił. Choć jednak miło by było, gdyby nie upierdolił.
Ruszył ponownie przed siebie, zrównując się z czarnowłosym, żeby lepiej widzieć, co oświetla jego telefon i oglądnął się za siebie, żeby zobaczyć, co robią pozostali. Przy okazji, ogarnął, że wciąż trzyma dziewczynę za rękę, więc postanowił ją puścić – trochę dla własnej wygody marszu a trochę dlatego, że się speszył.

__
Piszę przed Katką, bo chcę iść spać, ale prosiła, żebyście jej nie wyrzucali całkowicie z kolejki, więc uznajcie, ze tym razem zamieniłyśmy się miejscami i napisze po mnie. ;>

#Rustyszczurołap
Epej--> Zanim szczur wgryzie się Rusty'emu w dupę, to przypomnij sobie o moim skillu z KP. Prosze... ;_; Ta krew nie musi się polać. ;;
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Jebany wygryw/dziecko szczęścia
avatar


Liczba postów : 72


Karta Postaci

Imię: Alice
Wiek: 21
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: Podziemia   Sob 06 Sie 2016, 00:45

Cały czas nie spuszczała z oczu dwóch malych święcących się slepi. Kiedy doszla do nich kolejna porcja światła i zauważyła, że to zadne wielkie zwierze, odetchnęła z ulgą. Jakby mu się tak przyjzec był jakiś dziwnie wielki. Jednak woda miała juź prawie 30 cm wysokości, wiec musiał się choć troche podtapiać.
Gdyby nie fakt, że znajdują się w śmierdzących ściekach, mozliwe że Alice odwzajemniła by uśmiechem dziwne podrywy chłopaka. Jednak brodzenie w paskudnej deszccówce, wymieszanej ze wszelkimi znaleziskami ścieków nie dawały jej powody by choć na chwilę się uśmiechnąć. Dodatkowo, jako że do najwyższych nie nalezała, spacer w nieustannie powiększającym się bajorze nie był czymś najwygodniejszym. - Liczę na to, że to wszystko to jednak jakiś jeden wielki prank...- powiedziała spokojnie do Naegiego. Przyjżała się znowu szczurowi. -
czy dalej są jeszcze większe bydlaki? - stworzenie mimo tego że było ślepe stawiało opór. Nie wiadomo po co i dlaczego, jednak musiał zaznaczyć swój teren. - to niech ten samiec alfa może wskaże nam drogę, jeśli umie pływać... - przewrócila teatralnie oczami i poszła dalej z grupą. Patrząc caly czas na szcuzra, a porem na niekończoący się tunel, dziewczynie udalo się potkąć o jakiś kamień przez co wpadła na plecy japończyka. - sorki. - zwrócila się do Naegiego i złapała go za kawałek koszulki. Niby nędzny sposób bycia prowadzonym, ale człowiek zawsze czuje sie bezpieczniej. Tym bardziej, jeśli spacerujemy w egipskich ciemnościach.

___
MASZ AO.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Nadworny Stalker
avatar


Liczba postów : 50


Karta Postaci

Imię: Naegi
Wiek: 22
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: Podziemia   Sob 06 Sie 2016, 14:10

Oh, czy on przypadkiem nie miał takiej aplikacji? Poszukał trochę, i w końcu wyhaczył ją gdzieś. Dosyć rzadko używał telefonu, więc nie kojarzył zbyt szybko faktów z nim związanych. Kiedy już jego prowizoryczna latarka świeciła nieco mocniej, za radą Alejandro skierował światło tam gdzie reszta. W końcu to była mądra rada. Chłopak od razu zyskał do mężczyzny więcej szacunku, skoro się już opanował i im pomagał. Przyspieszył nieco, nie chciał w końcu zostać w tyle. Reszta o dziwo gdzieś sobie właśnie za nimi zniknęła. Zauważył, że dziewczyna przytuliła się do ramienia Rustyego. Zastanowiło go, czy nie dostrzegli czegoś przerażającego. Od razu mu się to spodobało, to podlazł do nich. Okazało się jednak, że to nieco większy szczur. Ekscytacja od razu uleciała z Japończyka. Westchnął cicho.
A już myślałem, że będzie tutaj na przykład jakiś stwór co wyżera wnętrzności przez usta albo jaki aligator chocia.. chociaż w sumie to i lepiej. Ale mam strasznie głupie myśli. Wyjść i więcej tu nie wracać. To najważniejsze. - Pomyślał jakże pozytywnie.
- Zawsze można mieć nadzieje. – Odpowiedział Alice ciepło kiedy powiedziała, że to wszystko może być prankiem.
- Ave szczur. – Dodał tylko kiedy usłyszał o złożeniu hołdu królowi miejskich kanałów. Spojrzał za swoją siostrą i powiedział do niej po angielsku.
- Toshiko, trzymaj się mnie dobrze? Nie chce by coś Ci się stało.
Spojrzał w kierunku tego szczura i już miał wziąć przykład z swojego frienda i zacząć go obchodzić, kiedy zdarzyło się cos niezwykłego. Alice potknęła się i wpadła na niego. Oczywiście stał nieco zdziwiony, ale przez sam moment kontaktu cielesnego z dziewczyną.. error.. Naegi.exe stop working.. please wait.. please wait… please wait..
- Nic się nie stało. – Odpowiedział uprzejmie. Tak naprawdę to trudno było mu w ogóle myśleć, a teraz jeszcze okazało się, że Alice trzyma jego koszulkę. Jego umysł z trudem przyswoił sobie tą informację, to po prostu groziło przegrzaniem systemu. Aż dziw, że się nie zbugował ani nie zlagował i nie lata teraz po całym tunelu przybierając różne dziwne kształty. Na szczęście chłopak w końcu ochłonął, przynajmniej na tyle by był w stanie myśleć. Choć nagle przestał go martwić ten szczur a wokoło jego głowy zaczęły latać serduszka. Ruszył by zrównać się z Rustym, Besty i innym chłopakiem. Spojrzał na szczura po czym powiedział do nich.
- Co w na to, by jak już obejdziemy tego Cesarza Podziemi to dajemy w długą i szukamy jak najszybciej wyjścia? Niedługo nas zaleje. A chyba nikt z nas nie chce się tu utopić prawda?
Ruszył więc trzymając się jak najdalej od szczura. Miał nadzieje, że uda się go bezproblemowo ominąć. W razie czego pomógłby któremuś z chłopaków go zwalczać, lub rzucił by się w obronie kobiet. Bo taki z niego Hero Jezus. Poprawił nieco jeszcze plecak, który spadł z jego pleców na jego ramię by znów wrócił na swoje miejsce. Postarał się jak najszybciej odpuścić teren Grzesia, by mu już nie przeszkadzać, a jeśli udało się już go minąć, czy w jakikolwiek się szczura pozbędą, to powie.
- No to sprintujemy.
I ruszył by szybkim biegiem przed siebie, przyświecając sobie telefonem jako latarką i szukając szybko wyjścia.

____
*KOCHAM CIĘ KATKO
** Epu, proszę nie ja ;____;

_________________
Króliczek Aokagihara | Ao new theme song | Aokagihara Id Card

Wilki RD są jak Kendra, najpierw naobiecują, a później tylko ich szukać i szukać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 55


Karta Postaci

Imię: Betsy
Wiek: 20
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: Podziemia   Nie 07 Sie 2016, 18:17

Spodziewając się wielkiej, krwiożerczej bestii, oczy Betsy napotkały... szczura. Przez opadnięcie emocji, chciała puścić ramię Rusty'ego jednak ten ją ubiegł i ku jej zaskoczeniu złapał za rękę. Otępiała szła za nim, specjalnie raz pokusiła się o mocniejsze chluśnięcie wodą (nieskazitelnie czystą) w jego stronę. Zadowolona z siebie szła ze swoim towarzyszem lecz, gdy tylko przyzwyczaiła się do zajętej ręki ten ją puścił. Przyjrzała mu się wyraźnie widząc zmieszanie na jego twarzy. Uśmiechnęła się tylko wrednie i ponownie skupiła się na oświetleniu ciemnego tunelu. Woda niepokojąco podnosiła swój poziom. Patrząc w dół spytała nerwowo:
- Może przyspieszymy, co? - próbowała napotkać wzrok Australijczyka. Widać było, że się denerwowała. Gdzie Twoja odwaga, Betsy? Skarciła się w myślach.

_________________

I'm off, bitches ~
Theme Song
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 85


Karta Postaci

Imię: Nathan
Wiek: 26
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: Podziemia   Nie 07 Sie 2016, 20:45

Wreszcie ruszyli dupy. - pomyślał. Po tym jak dogoniła go reszta, Nathan poczuł się o wiele pewniej. Przyspieszył kroku. Przecież to tylko szczur. Chyba go nie rzuci się na niego, kiedy będzie w grupie. Skierował światło latarkę, tam gdzie inni za radą latynosa. Kurde, szedł dalej, w stronę szczura.


Szczerze mówiąc nawet nie wiem o czym pisać. Idę i idę. Koniec tematu.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Jesus gets naked
avatar


Liczba postów : 147


Karta Postaci

Imię: Alejandro
Wiek: 27
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: Podziemia   Nie 07 Sie 2016, 21:35

Alejandro był zaskoczony, po raz pierwszy ujrzał tak wielkiego szczura.
- Może mieć wściekliznę. Poinformował, ale nie chciał siać niepotrzebnie paniki, więc po chwili dodał:
- Ale nie bójcie się, nie zarazi nas nawet jakby kogoś ugryzł. Moja znajoma, Sylwia, robiła na nich testy i powiedziała, że to mało prawdopodobne. Uśmiechnął się po ostatnim wyrazie, choć pewnie nikt tego nie widział w tych ciemnościach. Zauważył, że niektóre osoby już koło niego przechodzą, nie chciał iść sam. Zauważył Nathana, więc podszedł do niego i przyjaźnie się uśmiechnął, dorównując mu kroku aż do celu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 15


PisanieTemat: Re: Podziemia   Pon 08 Sie 2016, 12:40

Próbowała i to bardzo się choć trochę uspokoić, no ale cóż. Obserwując innych zauważyła, że naprawdę całkiem dobrze znosili to co się dzieje. Może dlatego, że byli starsi? Bo wyglądali na starszych. /Eeh co ja takiego zrobiłam, żeby musieć iść tym okropnym tunelem./ Spojrzała na brata i podbiegła do niego (przynajmniej próbowała, bo po wodzie trudno się chodzi) i chwyciła jego dłoń uśmiechając się. Rzuciła spojrzenie na dziewczynę niedleko Naegiego i skrzywiła się, gdy ta na niego wpadła. Westchnęła do siebie i oglądając się we wszystkie strony mając nadzieję, że nie zobaczy jakiegoś mordercy z nożem zauważyła jakieś zwierze które czaiło się niedaleko nich. /Jakiś szczur czy coś. O matko proszę nie no co jeszcze no ja cie przepraszam/ I przyśpieszyła kroku, a nawet zaczęła biec omijając to zwierze i puszczając rękę brata. Wystraszona przymknęła trochę oczy i puściła się pędem do przodu przy okazji poślizgując się i lądując na mokrym chodniku ( czy podłodze nie wiem) próbując utrzymać torbę nad wodą, żeby nie zamokła a sama jakoś powoli się podnosząc. /Aish, ja to mam szczęście./

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Reine du Drame
avatar


Liczba postów : 156


Karta Postaci

Imię: Michelle
Wiek: 25
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: Podziemia   Pon 08 Sie 2016, 17:19

Pociągnęła mocno za rurę. Udało się! Z uśmiechem na twarzy Michelle wzięła ją do rąk.
- Masz rację, może się przydać - rzuciła do Chrisa.
Miała wrażenie, że jest jakoś... cicho. Czyżby poszli bez nich dalej wgłąb tunelu? Dziewczyna poczuła gęsią skórkę. Nie zostawiliby ich tutaj, prawda?
Podała chłopakowi swój telefon, aby świecił nim w stronę innych ludzi. Wzięła Chrisa za rękę (w drugiej trzymała rurę) i pobiegła razem z nim w drugą stronę tunelu. Kiedy w końcu zobaczyli innych ludzi, odetchnęła z ulgą. Podeszła do Nathana, który dotychczas wydawał jej się godny zaufania i uśmiechnęła się do niego nieśmiało. Xan, nie zabijaj mnie dobra


I wtedy zauważyła szczura. Tj. potwora. Monstrum. Szczura Giganta.  Jej pierwszą reakcją była co prawda chęć ucieczki, ale ograniczyła się do schowania się za Chrisem.

_________________
It's only water, it's only fire, it's only love
It's only slaughter, we're only liars, it's only blood

They're only thoughts that I'm having
Thoughts safe within my head
You're only crying
You're only dying
You're only dead


Ostatnio zmieniony przez ufochlorophyll dnia Pon 08 Sie 2016, 17:21, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://jfcgrandma.tumblr.com

Meme master
avatar


Liczba postów : 120


Karta Postaci

Imię: Christopher
Wiek: 24
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: Podziemia   Pon 08 Sie 2016, 17:21

Po dobrych kilku minutach udało im się wyciągnąć rurę. Chłopak obejrzał się za siebie, ciszę przerwał podejrzany chlupot wody, jakby stado dzikich koni przeprawiało się przez rzekę. Czemu wszyscy nagle zaczęli uciekać? Chris przestraszył się, cokolwiek się działo nie chciał zostać z tyłu. Obrócił się, gotowy do ucieczki. Uspokój się. Jednym ruchem zgasił 'latarkę', prawie o tym zapomniał. Wziął telefon od dziewczyny i tylko spojrzał na nią przyjaźnie, jak złapała go za rękę. Dzielnie przedzierał się przez wodę ciągnięty przez Michelle. Nie pomyślałby, że w takiej kruszynie jest aż tyle determinacji. Gdybyśmy spotkali się w innych okolicznościach moglibyśmy zostać przyjaciółmi.
Nagle zauważyli to, przed czym reszta się tak czaiła. To był szczur. Ja pierdole. Chrisa zlał zimny pot, ledwie poczuł jak Michelle się za nim chowa. W głowie zaroiło mu się od czarnych scenariuszy. Na szczęście z zamyślenia wyrwał go głos Alejandro. Odetchnął cicho, ostatnie czego teraz chciał to wścieklizna od tego dziwacznego szczura. Przemknął obok niego, kątem oka dostrzegając uśmiech latynosa skierowany do... tego aspołecznego typka. Jak on miał? Nathan?
Różowowłosy szybko dołączył do reszty, powstrzymując nagłą chęć rzucenia mu się do gardła i utopienia w tych ściekach.

_________________
THEME
> N A S T Ę P N A   S T A C J A <
Litr wina i pół wódki
I sześć szlugów byś palił i snuł smutki
> N A S T Ę P N A   S T A C J A <
Litr wódki i pół wina
Koniec lipca, za chwilę już znów zima

Jak partyzant w tym smutnym jak pizda mieście
Kac-gigant i pizza na tłustym cieście
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora https://www.instagram.com/hrxxlc/

drama wolf
avatar


Liczba postów : 418


Karta Postaci

Imię:
Wiek:
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: Podziemia   Pon 08 Sie 2016, 17:54

Stan wody: 36 cm + 10 cm za nową falę z kratki ściekowej + bonusowe 20 cm od Hanki za nieogarnianie kolejki, a więc w sumie woda na poziomie 66,6 cm.

Z chwilą wytargania rury z jednej z kratek, śmieci które zdążyły się tam zebrać nieco się poruszyły i pozwoliły by nowa fala wody zaczęła z cichym szumem napływać do waszego ukochanego kanału. Szczura na szczęście to przepłoszyło, gdy woda sięgnęła jego brzuszka i obrażony odpłynął w głąb tunelu. Wyprzedził biegnących bowiem złapał jakiś kupsztalowy prąd i popłynął przed siebie i zniknął wam z oczu w ciemności.

Pierwsze osoby, które dotarły do końca tunelu natknęły się na kwadratową ścianę zamykającą jakiekolwiek przejście. Idealnie po przekątnej ściany biegła niezbyt gruba rura - po ciemniejszym odcieniu w jednej połowie można było zauważyć, że ten kanał był już kiedyś zalany i woda sięgnęła wystarczająco wysoko by was wszystkich utopić. Szczura nigdzie nie było.

Chris był taką niezdarą, że nawet kolejki nie umiał przestrzegać poruszać się po zalanych kanałach nie potrafił, więc wlazł w jakieś podejrzane zawiniątko drutu kolczastego, które przebiło mu podeszwę buta i lewą łapkę również.

_________________
Im więcej zrobisz dzisiaj, tym więcej będziesz musiał poprawiać jutro.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rabbit-doubt.web-rpg.org

Nadworny Stalker
avatar


Liczba postów : 50


Karta Postaci

Imię: Naegi
Wiek: 22
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: Podziemia   Pon 08 Sie 2016, 19:34

Kiedy usłyszał Alejandro zastanowił się przez chwilę.
Mało prawdopodobne.. ale jednak możliwe tak? No to w sumie dobrze chyba się będzie od niego trzymać z daleka prawda?
Trzymając się więc tego nieco pesymistycznego ustalenia ruszył dalej nieco ostrożnie. Jak widać było, Leoś nie zamierzał nikogo ugryźć. A przynajmniej na to wyglądało. Nagle jednak ich sytuacja się drastycznie pogorszyła. Pojawiło się multum wody.  Robiło się już naprawdę poważnie i niebezpiecznie. Co jak woda będzie stopniowo przyspieszać zalewanie ich? Co prawda Naegi miał w opinii, że samobójstwo we dwoje to całkiem fajna rzecz, ale nie w kanale z kupsztalami razem z innymi przeszkadzającymi ludźmi. W tym czasie pojawiła się przy nim jego siostra. Tak jakby gdzieś się tam utopiła i nagle zrobiła RESPAWN. Zdziwiło go to delikatnie, ale póki trzymała się blisko niego i wyglądała na całkiem zdrową, miał to szczerze gdzieś. No chyba, że to jaki bot podstawiony. Ale mniejsza z tym. Pojawiło się kilka kolejnych osób. Chyba już wszyscy zdecydowali się podążać tą stroną kanałów. Ostatecznie kiedy znaleźli się już blisko końca ich wędrówki siostra wyrwała się z jego dłoni i pofrunęła do wody. Śmignęła niczym wodolot, ale torebkę uratowała. Naegi miał minę pełną takiego szoku, zdegustowania i skonsternowania, że aż mógłby memem zostać. Co mógł jednak zrobić. Podszedł do siostry z trzymającą się go nadal Katką i bratersko pomógł się jej jakoś wygramolić. Spojrzał na ścianę i zatrzymał się. Niemieli już dokąd iść. Trzeba było więc uruchomić myślenie.
Dobra, zatem.. od czego zacząć. Jest tu rura. No i.. i mało mi to mówi. Co jest wiadome. Ściany, kraty, woda, szczur.. zaraz zaraz. Skoro nigdzie nie ma wyjścia, skąd tu ten szczur?
No i go olśniło. Powiedział więc zatem na głos.
- Słuchajcie, skoro ten szczur i to nie jakiś mały się tu dostał, musi być tu jakieś przejście. Zapewne nie wielkie. Ja przeszukam ściany w poszukiwaniu jakiejś szczeliny. Jeśli mógłby Cię prosić Rusty, zerknij na rurę i jej okolice. Może znajdzie się tam jakaś szczelina czy coś. Resztę też bym prosił byście poszukali jakiegoś możliwego niewielkiego przejścia. Może też ktoś sprawdzić, czy przejście w studzience nie zostało odblokowane. Mamy niewiele czasu.
Podlazł więc w kierunku jednej ze ścian i zaczął przyświecać latarkofonem w poszukiwaniu jakiegoś przejścia. Martwił się nieco, że może za bardzo się rządzi i że powoli wszyscy mają go dosyć, ale co mógł poradzić. Musieli jakoś wspólnie znaleźć to wyjście z tej lokacji. Inaczej wszyscy będą mieli GAME OVER. Przy okazji zerknął zmartwionym spojrzeniem na Alice. Szła za nim, więc nie miał pojęcia jak się dziewczyna trzyma.

_________________
Króliczek Aokagihara | Ao new theme song | Aokagihara Id Card

Wilki RD są jak Kendra, najpierw naobiecują, a później tylko ich szukać i szukać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Jesus gets naked
avatar


Liczba postów : 147


Karta Postaci

Imię: Alejandro
Wiek: 27
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: Podziemia   Pon 08 Sie 2016, 20:20

Woda napłynęła tak szybko. Alejandro momentalnie miał ją powyżej kolana, bardzo trudne było poruszanie się. Japończyk bardzo dobrze dedukował. Alejandro postanowił się rozejrzeć. Zauważył Chrisa, uwiezionego przez jakiś drut kolczasty. Wystraszony podbiegł do niego tak szybko, na ile to możliwe w tej wysokiej wodzie. Dokładnie obejrzał, czy nie ma żadnych ran. Wszystko wydawało się ok, oprócz lewej nogi. Drut wyraźnie przebił podeszwę i nawet dostał się do stopy.
- Niedobrze... Ale będziesz mógł chodzić, bo drut nie jest zbyt długi. Wyciągnę ci go teraz, nie bój nic. Uśmiechnął się życzliwie, a z oczu poszkodowanego można było wyczytać agonię.
- Wyciągnę ci go na trzy. Uwaga... Raz... I w tym momencie z całej siły szarpnął za drut, z powodzeniem wyciągając go ze stopy Chrisa. Ucieszony go obejrzał i pokazał chłopakowi, nie zwarzał na żadne krzyki. To jednak nie był jeszcze koniec jego akcji. Zdjął mu buty wraz ze skarpetkami, obejrzał ranę.
- Meh, nie wbiło się głęboko. Powiedział z lekkim żalem, ale i cieszył się, że udało mu się pomóc.  Zdjął swoją marynarkę i urwał podłużny kawałek, następnie zawiązał go na stopie Chrisa.
- No! Będziesz żył. Możesz normalnie chodzić, a raczej pływać, nie powinno ci to sprawiać bólu. Uśmiechnął się znowu do niego i pomógł wstać. Zwrócił się do wszystkich:
- Mamy tutaj lekko rannego. Chłopak przebił sobie stopę. - Poinformował resztę - A wy, macie coś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Meme master
avatar


Liczba postów : 120


Karta Postaci

Imię: Christopher
Wiek: 24
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: Podziemia   Pon 08 Sie 2016, 20:44

Nagle w tunelu pojawiło się o wiele więcej wody niż powinno. Chris, przerażony myślą o utonięciu w jakimś brudnym kanale, przyspieszył kroku. Gdy zrobił większy krok, poczuł ukłucie w podeszwie stopy.
- Kurwa mać. - zaklął pod nosem.
Nie mógł poruszyć stopą, na szczęście jego książę przybył mu z pomocą. Wystraszony patrzył na jego poczynania.
- Czekaj, co... - przerwał wypowiedź siarczystą 'kurwą'. Alejandro jakoś nie wydawał się tym wzruszony.
Potulnie dał się opatrzeć, cicho pojękując z bólu. Przełknął ślinę i ostrożnie odstawił stopę do wody. Kurwa, moje glany.
- Już drugi raz mnie ratujesz - zaśmiał się nieco cynicznie. - Dziękuję.
Czuł się trochę speszony zachowaniem latynosa, tyle dla niego zrobił, a on nie miał jak się odwdzięczyć. No, przynajmniej teraz nie ma jak.
Jak zauważył, przejście było zablokowane. Starał się wyglądać na opanowego, panikowanie w niczym tu nie pomoże. Ten Japończyk dobrze mówił. Chris jednak wolał się nie odzywać, i tak był upośledzony pod względem poruszania się. Czuł się trochę jak kula u nogi.

_________________
THEME
> N A S T Ę P N A   S T A C J A <
Litr wina i pół wódki
I sześć szlugów byś palił i snuł smutki
> N A S T Ę P N A   S T A C J A <
Litr wódki i pół wina
Koniec lipca, za chwilę już znów zima

Jak partyzant w tym smutnym jak pizda mieście
Kac-gigant i pizza na tłustym cieście
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora https://www.instagram.com/hrxxlc/

I'm a loyal bitch ;)
avatar


Liczba postów : 81


Karta Postaci

Imię: Rusty
Wiek: 18
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: Podziemia   Pon 08 Sie 2016, 20:47

Rusty się skonfundował. Najpierw go onieśmiela pewnością siebie w restauracji, potem go tula i gra odważną, chwilę później się boi i tarmosi za ramię, a teraz chlapie w niego wodą dla przekory, chociaż jemu zależało wyłącznie na tym, by zbędnymi ruchami nie spłoszyć zwierzęcia. Przeczesał nerwowo włosy rozdrażniony. Myślę o pierdoletach, a za chwilę nas podtopi.
Odwrócił się, żeby uraczyć ją rozeźlonym spojrzeniem w odpowiedzi na wredny uśmieszek, jaki mu posłała, ale zamiast ponownie go zobaczyć, ujrzał w jej oczach coś na kształt strachu. Czuł trochę, że ma wobec niej dług za to, ze go uspokoiła, kiedy wcześniej zaczął już całkowicie pękać, więc wyciągnął ku niej ponownie rękę, chwycił mocno i przyciągnął blisko do siebie, żeby dodać jej otuchy.
Jednak ku jego przerażeniu razem z Betsy nadciągnęła potężna fala wody. Na dźwięk słów Naegiego puścił dziewczynę ponownie i  odwrócił się otępiały w stronę ściany zamykającej tunel.
- Jasne. Się robi – wykrztusił i ogarnął, że w tych ciemnościach i tak niczego nie dojrzy. Zapukał więc palcem wskazującym w obudowę telefonu trzymanego przez dziewczynę  – Przyświecisz mi.
Przelazł jakoś do ściany, ciągnąc za sobą Betsy i po uważnym przyjrzeniu się, skrzywił się i ugiął nieco na kolanach, żeby dłonią przesunąć po murze wokół rury pod powierzchnią wody w poszukiwaniu jakiegoś otworu. Wydawało mu się to średnio logiczne, bo nawet jeśli jakikolwiek tunelik tam był, to musiał być i tak zalany, więc zaczął  sunąć dłońmi wyżej po ścianie. Ruszył w prawą stronę, przyglądając  się ścianie wokół rury i starał się zajrzeć za nią*, jakby oczekiwał, że może tam coś znajdzie, a kiedy sprawdził już wszędzie, gdzie mógł dosięgnąć, westchnął głęboko. Stanął w miejscu, gdzie rura była już najwyżej i łączyła się pod sufitem ze ścianą boczną, po czym splótł dłonie i kiwnięciem głowy wskazał na nie dziewczynie, dając znak, że ją podsadzi.
- Sprawdzisz, czy coś jest wyżej? – spytał i uśmiechnął się do niej niepewnie – Nie bój się.

_______
*I have no idea what I’m doin’.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 55


Karta Postaci

Imię: Betsy
Wiek: 20
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: Podziemia   Pon 08 Sie 2016, 21:49

Z czarnych myśli o utonięciu i śmierci, dosłownie, wyciągnął ją Rusty. W ułamku sekundy znalazła się tak blisko niego, że przestała na moment oddychać z wrażenia, lecz to dość nietypowe uczucie przerwała napływająca fala wody. Pchnięci w stronę ściany i umoczeni już po pas w wodzie, znów oderwali się od siebie - przynajmniej z jej punktu widzenia. O bogowie. Trzymała jedną rękę wysoko, by broń Boże nie zamoczyć źródła światła, bo oczywiście do niczego innego ten telefon się nie nadawał. Wpatrzyła się w ikonkę, która oznajmiała brak karty sim, z ciężkim bólem serca. Westchnęła głośno, dużo za głośno. Trudno. Niech wiedzą, że jej poziom opanowania maleję w przeciwieństwie do poziomu tej pieprzonej wody.
Jak zsynchronizowana, spojrzała w tym samym momencie z Rusty'm na Naegiego. Podziwiała tego chłopaka za to, że w obecnych warunkach potrafi jeszcze myśleć racjonalnie. No właśnie, a Ty co? Zmarszczyła brwi i przygryzła dolną wargę w odpowiedzi na swoje pytanie.
Jak pies, co ją zirytowało, wykonała polecenie Australijczyka i świeciła mu latarką tam gdzie kazał.
- Ależ proszę bardzo.
Ze sporym napięciem obserwowała jego poczynania. W końcu szukał dla nich ratunku, śmierć poprzez utonięcie w zupełności jej nie odpowiadała. Patrzyła w tej chwili na koszyczek spleciony z jego palców. Uniosła brew i rozejrzała się wokół, by upewnić się, że to właśnie ją czeka owe zadanie. Posłała mu spojrzenie pełne urazy, o ile ujrzał je w panującej ciemności.
- Nie boję się. - odparła dumnie i sprawnie wspięła się na jego dłoniach, by ujrzeć co też kryje ten przepiękny kawał metalu. Bogu dzięki, że coś tam w życiu trenowałam. - Dziękowała za swoją sprawność fizyczną w duchu.
Dając z siebie wszystko, by palce lewej dłoni nie ześlizgnęły się z tego rurska, wolną ręką oświetlała teren badawczy.
- Tam jest chyba jakieś przejście... - zmrużyła oczy i zachwiała się przez moment niepewnie, jednak szybciutko wróciła do pionu - Wybacz. - przeprosiła bezinteresownie. - Sporo tam wody, ale mogę spróbować przepłynąć, może coś znajdę. - nie wierzyła w to co właśnie powiedziała. Szybciutko pomodliła się, by wybili jej ten pomysł z głowy. Teraz chyba nie odmówię, nie?
Spojrzała w dół na Rusty'ego czekając na jego odpowiedź w tej sprawie.

_________________

I'm off, bitches ~
Theme Song
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Jebany wygryw/dziecko szczęścia
avatar


Liczba postów : 72


Karta Postaci

Imię: Alice
Wiek: 21
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: Podziemia   Wto 09 Sie 2016, 00:16

Niedlugo szli przed siebie kiedy nagle nadeszła większa fala. Teraz poziom wody sięgał im do pasa. Ścisnęla mocniej skrawek koszulki Naegiego i przeklnęla ppd nose. Mimo ich beznadziejnej sytuacji liczyła, że naprawdę znajdą jakieś wyjście na końcu tunelu. Gdy doszli do slepego zaułku, przed jej oczami ukazała się wizja, jak każdy z nich pokolei tonie w obrzydliwych ściekach. Kiedy Naegi przejął pałeczką dowodzącą, natychmiast puściła jego koszulkę i zaczęła sama szukać jakiś śladów. Nie mieli dużo czasu więc wszyscy musieli zacząć kombinować. Każdy przeglądał ściany, więc Alice postanowiła przeszukać podłoże. Brodziła w wodzie patrząc w stronę dna, szukając czego kolwiek, co pozowliloby im się wydostać. Jakiś właz, jakiś kluczyk, szczelina... cokolwiek!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 15


PisanieTemat: Re: Podziemia   Wto 09 Sie 2016, 20:55

Kiedy w końcu się podniosła lekko skrępowana zaszłą sytuacją westchnęła i rozejrzała się po reszcie. Wody było już naprawdę wiele a do tego jej przybywało. Jakoś przedostała się przez wodę do ściany przy której wszyscy stali poszukując chyba jakiegoś przesmyku, którym mogli byśmy wyjść. Nie myśląc wiele zaczęła im pomagać. /O nie, jest źle, jest źle i to bardzo/ Schyliła się poszukując na omacku pod powierzchnią wody jakiegoś przejścia, czy czegokolwiek dzięki czemu mogliby uciec.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Użyszkodnik
avatar


Liczba postów : 85


Karta Postaci

Imię: Nathan
Wiek: 26
Aktualny ubiór:

PisanieTemat: Re: Podziemia   Wto 09 Sie 2016, 22:11

Ktoś się uśmiechnął do Nathana, co było po prostu dziwne. Czy on mnie podrywa? W sumie... Od początku sprawiał wrażenie takiego, co gra w przeciwnej drużynie. Nie chcąc ranić uczuć, odwzajemnił uśmiech.
Dotarł do końca tunelu w tym samym momencie, w którym latynos poleciał do swojego księcia w opałach.
- Wszystko ok? - spytał parkę najtroskliwszym głosem, na jaki było go stać.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content






PisanieTemat: Re: Podziemia   

Powrót do góry Go down
 

Podziemia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

 Similar topics

-
» Watykan - Wielka Nierządnica

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Rabbit Doubt :: STAY ALIVE :: HOTEL SUNNY LION-